Tak często zastanawiam się, jak to jest, że ktoś obcy staje się bliski, a bliski staje się obcy... Tak trudno sprawić by obcy stał się nam bliski, byśmy byli dla kogoś bliscy... A tak łatwo odwrócić się od kogoś... Przecież nie trudno powiedzieć "Odejdź"... Jednak życie pokazuje nam, że tak właśnie trzeba. Wszystko jest czarne albo białe... Można kochać albo nienawidzić... Nic pośredniego... Teraz już wiem, że tak to się wszystko toczy... Świat jest właśnie tak dziwnie skonstruowany... I trzeba to zaakceptować bądź nie... Ja się już z tym pogodziłam...
|