Budzisz mnie ze snu. Mówisz że już późno musisz iść . Szybko się ubierasz zostawiasz ostatni pocałunek na moich ustach. Wygląda na to, że nic po sobie innego nie zostawiłeś. Ale ja nie moge tak powiedzieć. Zapach twoich perfum unosi się jeszcze w powietrzu , pachnie tobą moja pościel która nie wystygła jeszcze od gorąca naszych ciał.
|