Każdy poranek jest taki sam. Od kiedy Cię poznałam. Przebudzając się i przecierając oczy zastanawiam się czy Ty też już się obudziłeś. Ciekawi mnie, jak teraz wyglądasz jak pachniesz i co Ci się śniło. Uśmiecham się do sufitu z nadzieją,że Ty też teraz o mnie myślisz. Chwile po tym zwijam się w kłębek, chowając dłonie pod poduszką, zaciskam mocno oczy mając ogromną nadzieję, że nadejdzie kiedyś taki poranek, kiedy w momencie otwarcia oczu ujrzę Ciebie, wtulonego we mnie, słodko śpiącego.
|