[ 2/2 ] zaczęła biec przed siebie, coś przyprowadziło ją w tamto miejsce gdzie ona i chłopak w którym się zauroczyła, spędzali czas spotykając się. wspomnienia przewijały się szybko i boleśnie powodując jeszcze większy napływ łez. spojrzała na zegarek, było parę minut po dwudziestej. nie ważne było, że spóźniała się do domu. tęskniła za jego uśmiechem, dotykiem i niebieskimi oczami, które po prostu kochała. usiadła i zaczęła krzyczeć coś czego nawet sama nie rozumiała. waliła pięściami o biały, popisany filar, aż bezsilnie opuściła dłonie na ziemię. tak bardzo chciałaby żeby właśnie teraz był przy niej, uspakajał ją i mówił, że jest przy niej i będzie już na zawsze. [ smilemill ]
|