` to nie była kłótnia. To było wyrzucanie sobie tekstami , które nigdy nie powinny zostać wypowiedziane. Byłam po szkole i jak najszybciej chciałam iść do niego. Jak tylko dotarłam na trzecie piętro jego bloku usłyszałam jakąś laskę. Weszłam i zastałam ich w łóżku. Jakaś tempa , plastikowa panna z różowymi paznokietkami leżała na łóżku w którym do niedawna oglądaliśmy razem filmy. To na nim pierwszy raz mnie pocałował. Łzy w oczach pojawiły się momentalnie. To nie był żal tylko cholernie wielka złość. Wybiegłam nie zamykając drzwi. On w spodniach z niezapiętym paskiem za mną. Dogonił mnie i chwytając za łokieć wykrzyczał to denne "to nie tak jak myślisz". Nie chciałam tego słuchać więc zakrzyczałam go obelgami po czym uciekłam prosto przed siebie. Od tego czasu nigdy nie poczułam jego dłoni na moim ciele , nigdy więcej nie usiadłam na tej kanapie i nie spojrzałam mu więcej w oczy. Był dla mnie zwykłym szmaciarzem , który puszcza się z dziwkami. / abstractiions.
|