Dumna z tego, że już Go nie kocha, usiadła razem z Nim w szkolnej ławce. On wyraźnie bał się tego spotkania. Ona tylko uśmiechnęła się do Niego, nic więcej. Nie poczuła niczego innego, żadnych motyli w brzuchu. Tym razem nic nie przyciągnęło jej uwagi. Jego ubranie, zapach jej ulubionych męskich perfum, Jego twarz. Nic już to dla niej nie znaczyło. Była szczęśliwa.
|