Mam w domu cztery ściany które wiedzą już za dużo, na szczęście tylko one tu nic mi nie dyktują, teraz parapet, gwiazdy, długopis, kartka, bit. Myśli, myśli znów nie dają mi tu żyć, milcz, i nie mów nic teraz odpłyń ze mną, w tą otchłań, która zakrywa szarą codzienność.
|