siedziała z nim na ławce w szkole. obok niej jej koleżanki i ta jedna która się w nim podkochiwała. jego królewna czuła, że ta dziewczyna coś do niego czuje. bała się o niego a szczególnie o ich miłość.. ale ten chłopak miał w tym dużo winy gdy nie było przy nim jego królewny dawał nadzieje tej dziewczynie.. te jego oczy, rumieńce, gdy na nią patrzył. a dziewczyna wierzyła przez głupiego chłopaka, te wszystkie myśli, nadzieje, to przez niego. a królewna zadowolona. zwykła nastolatka odpuściła i powiedziała, że nie bedzie sie zachwoywac jak jakas niezrównoważona psychicznie i da innym cieszyć się szczęściem. a sama poczeka na właściwe szczęście. a ten chłopak będzie jeszcze błagał dziewczynę aby z nim była.
|