poszli całą klasą na `sprzątanie świata`. w stronę "do" on szedł po drugiej stronie ulicy i ona też. gdy wracali do szkoły pani kazała ustwaić się im trójkami. szedł on, ich kumpel i ona. jej przyjaciółki chciały ich zostawić samych `ją i jego`. wymyślały banalne stwierdzenia do ich kumpla, aby zrozumiał, że oni mają iść sami. do niego nic nie dochodziło, a zresztą dziewczyna się zjarzyła i szła z dumnym uśmiechem na twarzy. gdyby on chciał to by szli sami, ale nic na siłe.
|