Wiesz. Strasznie rani mnie każde Twoje słowo wypowiedziane w moją strone, te złośliwe, te złe i te niektóre miłe... są poprostu ciężkie do zniesienia. Czasem myślę jak to by było gdybym wtredy nie napisał, gdybym się nie angażował, gdybym Cię nie znał? Myślę ale tego nie chce. Chcę żebyś była poprostu tylko dla mnie, chcę byś nie raniła mnie tak bardzo. Kiedy jesteś zła na cały świat, to akurat ja jestem wtedy wszystkiemu winien, prawda?! Nawet nie wiesz jak bardzo mnie tym ranisz wyżywając się na mnie i robiąc mi afery o byle co, nie mówiąc mi wszystkiego... a Ja jak głupi i tak bedę Cię kochał ;((
|