lalkabezuczuc / wpadliśmy na nie w sklepie, pomiędzy regałami. wymieniłam uśmiechy, ale wiedziałam, że dłuższe przebywanie obok mi nic nie ułatwi. wystarczy mi już samo to, że dławię się wspomnieniami co jakiś czas. myślałam, że pewnie skończy się na moim zmule i milczeniu, a jednak. był ze mną. 184cm mojego osobistego szczęścia. niebieskie oczy w które patrząc czuję się cholernie kochana i jego łobuziarski uśmiech. nie obchodziło go, gdzie był i tak robił z siebie idiotę tylko po to, żeby odgonić moje myśli i zobaczyć uśmiech. udało mu się to. cieszę ryjka nawet teraz, do monitora. uwielbiam czuć to ciepło w klatce piersiowej przypominające, że ktoś mnie tak kocha.
|