- wiesz co? to już naprawdę koniec. koniec tego ciągłego oczekiwania, że może kiedyś mnie zauważy. że kiedyś rzeczywiście przy spotkaniu powie ' cześć '. że może kiedyś to on napisze pierwszy. że podziękuje na nk za złożone życzenia urodzinowe czy świąteczne. to zaczęło mnie wkurwiać. bo ja robię wszystko, a on nie robi nic. aa sory. robi bardzo wiele, tyle, że nie dla mnie. dla tej suki. kończę z tym. a na dowód usunęłam wszystkie swoje komentarze pod jego zdjęciami, wszystkie pinezki z jego profilem, wszystko. nawet te zapisane na kompie zdjęcia. tak, te na których tak zajebiście wyszedł. i nawet ten śliczny rysunek serca z jego imieniem w środku porwałam. koniec. - wiesz .. myślisz, że jak to zrobiłaś to już go nie kochasz? myślisz, że to tak łatwo jest? bo co, bo porwałaś obrazek i jest zajebiście? nie ma tak łatwo. - może tobie się tak wydaje. może myślisz, że to TYLKO porwany rysunek i TYLKO usunięte zdjęcia i komentarze. ale dla mnie to AŻ tyle. dla mnie to koniec. | love.com
|