|
yezoo.moblo.pl
Zacząłeś na mnie najeżdżać począwszy na ' naiwna ' skończyłeś na ' suka ' . Jakim prawem ? Rozumiem że możesz mieć swoje zdanie na mój temat. Wiem też że zapewne nie
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
Zacząłeś na mnie najeżdżać , począwszy na ' naiwna ' skończyłeś na ' suka ' . Jakim prawem ? Rozumiem, że możesz mieć swoje zdanie na mój temat. Wiem też, że zapewne nie każdemu przypadłam do gustu i można mnie nie lubić za ten pojebany charakter. Ale żeby walić takie twierdzenia do tego stopnia to już z grubsza przesada. Nigdy się nie lubiliśmy, ale w tym momencie ostatecznie rozpocząłeś wojnę. I nie myśl sobie, że to że jesteś facetem w jakiś sposób ci pomoże. Może i masz w sobie siłę fizyczną, jak każdy facet. Ale bejbee, mi wystarcza psychika żeby Cię rozwalić. / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
[ CZ. 3 ] – Co to kurwa jest ? No pytam się Ciebie. – krzyczałam , ale to nic nie dawało, już nie słuchałeś. Stałeś oddalony od nas mówiąc tylko żeby nikt nie podchodził. W pewnej chwili wykrzyczałeś ‘ Patrzcie jak ginie zwycięzca ‘ i wbiłeś sobie nóż w klatkę piersiową. Policjanci podbiegli z myślą żeby Cię jeszcze uratować. Na nic, to był koniec. Przegrałeś. Usłyszałam tylko , że wziąłeś jakiś udział w jebanym konkursie na największą ilość wciągnięcia tego świństwa. Brawo. / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
[ CZ.2 ] Zacząłeś krzyczeć jakie to życie jest okrutne, jak bardzo go nienawidzisz. Uspokajałam Cię. Mówiłam żebyś przestał gadać głupoty i odłożył nóż. Nie słuchałeś mówiłeś tylko żebym nie podchodziła bliżej. Akcja jak w jakimś tanim filmie. Mimo to zbliżałam się niepewnym krokiem w Twoją stronę. Odwróciłeś się i szybkim ruchem przeciąłeś mi rękę. Bolało. Krew zaczęła spływać mi po dłoni kapiąc na chodnik. – Kurwa, co ty robisz?- zaczęłam krzyczeć –Mówiłem, że masz nie podchodzić - nie wiedziałam co w Ciebie wstąpiło. Chwilę później stanęło za mną dwóch policjantów. – Kurwa, wezwałaś psy. Sprzedałaś mnie. – Że co ? Co ty pieprzysz ? – Policjanci zaczęli przeglądać twój plecak , chwilę później wysypali z niego kilo koki . .. c.d.n. / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
[ CZ.1 ] Skończyłam lekcje . Wychodząc z szatni kumpel zaczepił mnie z tekstem ‘ znowu idziesz do niego ?’ . Wkurzyłam się, w końcu co go to obchodzi. Wyrwałam się i poszłam na umówione spotkanie. Wychodząc ze szkoły usłyszałam tylko ‘ Radziłbym na siebie uważać ‘ . Nie wiedziałam o co chodzi, ale w ogóle mnie to nie obchodziło. Kierowało mną uczucie, które w tamtej chwili pchało mnie ku naszej ławce w parku. Spóźniłam się a mimo to jeszcze Cię nie było. Czekałam chyba z godzinę, a gdy już chciałam iść, pojawiłeś się. Cały zdenerwowany. Spytałam tylko o co chodzi, nakrzyczałeś na mnie, zjebałeś mnie o byle gówno. Wiedziałam, że nie masz się na kim wyżyć. Świetnie. Poszedłeś w stronę trawnika i wyciągnąłeś nóż... c.d.n. / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
Mówisz do mnie ' zaufaj ' , prosząc o kolejną szansę. Ale jak mam to zrobić po tym, co było ostatnio ? Wystawiłeś mnie dla jakiejś blondi, kompletnie w dupie mając to jak się będę czuła. W ogóle nie myślałeś o moich uczuciach spędzając z nią czas. Totalna wyjebka. A teraz przychodzisz i obiecasz, że już tak nie będzie, że się zmieniłeś. Skarbie, nie mam podstaw żeby Ci wierzyć . Po prostu nie potrafię. Musisz przekonać mnie do siebie na nowo . / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
Może być coś bez sensu, ale nic nie jest bez znaczenia . Zapamiętaj . / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
Że tak Ci pierdolnę poetycko - sens naszych wspaniałych słów zastąpiłeś weekendowym melanżem, pozostawiając mnie na pastwę losu. Wiesz, nie pragnęłam nic więcej niż samotności, więc teraz już nie wracaj. / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
Byłaś z nim, ale on postanowił rzucić Cię dla innej. Teraz będziesz rozpaczać, i wylewać litry łez. Hej kobieto, po co ten płacz ? Przypomnij sobie największe chwile nieudane, momenty w którym wam nie wychodziło, sytuacje które chciałaś zapomnieć a mimo nich kochałaś, teraz sobie przypomnij. Żebyś nie żałowała, żebyś wiedziała co tracisz i była pewna, że nie ma już nad czym rozmyślać. / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
Powiedziałeś, że na Dzień Kobiet kupisz mi symboliczną różę. Tylko ja tak cholernie nienawidzę kwiatów. Nie chcę tego mówić, bo nie chcę Cię ranić. Wiem, że Twoje uczucia równają się kolcom tego badyla. / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
Wolę wykrzyczeć komuś prosto w oczy co robi źle niż mam skrywać to ciągle na dnie serca, żeby bolało. Nie potrafię tak ranić, nie umiem mówić, że wszystko jest dobrze lub że to mi się podoba. Po jaką cholerę mam kłamać ? / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 22 luty 2011 |
|
Siedziałam na naszej ławce. A tłok moich rozmyśleń przerwał twój głos. - Widzę, że komuś się zebrało na sentymenty. Tęsknisz co ? - Nie. Tylko właśnie wracałam ze szkoły i gdy tak byłam zmęczona po w-fie postanowiłam usiąść w najszybszym możliwym miejscu. A gdy już odpocznę pójdę dalej, jeżeli Ci to nie będzie przeszkadzać. - żałuj , że nie widziałeś swojej miny. Tym cholernym egoistycznym ego byłeś pewien, że się rozpłaczę i będę błagała żebyś wrócił. Nie skarbie, nie mam najmniejszych powodów na ukłony przed Twoją osobą. / yezoo
|
|
|
yezoo dodano: 21 luty 2011 |
|
Delikatnie rzecz ujmując - kocham Cię nawet gdy po zjaraniu kolejnej kreski wykrzyczysz jak bardzo mnie nienawidzisz. A chwilę później padając na kolana będziesz prosił żebym pomogła Ci wstać ./ yezoo
|
|
|
|