 |
nieobliczana_egoistka.moblo.pl
Chcę Ci opowiedzieć... tak trudno wymówić te słowa. Bo widzisz... ja Ciebie... I znowu muszę od nowa. Czy słyszysz jak serce mi bije? Tak było tak jest i tak będzie. S
|
|
 |
` Chcę Ci opowiedzieć... tak trudno wymówić te słowa. Bo widzisz... ja Ciebie... I znowu muszę od nowa. Czy słyszysz jak serce mi bije? Tak było, tak jest i tak będzie. Serca nie da się oszukać. Teraz już się nie wycofam. Bo widzisz... Ja Cię naprawdę bardzo kocham. ` // xdlovelygirlxd
|
|
 |
widzieliśmy się cały weekend, w poniedziałek w środku nocy przyjechałam po ciebie i wzięłam cię do pracy, później z niej odebrałam i odstawiłam twój samochód do twojego garażu. widzieliśmy się dość długo, ale obiecałeś, że znów wbijesz do mnie wieczorem. niestety pochłonęła cię doszczętnie praca w domu. dziś miałeś wolne pracy. liczyłam, że jakimś dziwnym cudem telefon ci się naprawi, że odbierzesz ode mnie telefon i przyjedziesz na chwilkę. potrzebowałam cię strasznie. nie daje sobie rady już sama. czuję, że strasznie się do ciebie przywiązałam i już nie potrafię normalnie bez ciebie funkcjonować. kurwica mnie bierze jak nie otrzymuje przez cały dzień ani jednego smsa od ciebie, Kocie! ;( // n_e
|
|
 |
|
uwielbiam poranną kawę. poranna kawa pobudza i daje energię. czasami się zastanawiam czy nie dodają tam Ciebie. smakujesz mi jak kawa.
|
|
 |
|
Jesteś moją lampką przy łóżku, moją malinową herbatą, ołówkiem w piórniku, pierścionkiem na ręce, porannym uśmiechem i bałaganem w głowie. < 3
|
|
 |
coraz częściej myślę o studiach. boje się tego, że faktycznie nie zaliczę drugiego semestru, że polegnę. coraz częściej rozmyślam nad tym, by teraz do poprawek nie podchodzić, by sobie zrobić przerwę w nauce, znaleźć sobie pracę, najlepiej za granicą i wyjechać ze swoim ukochanym na rok, by później wrócić i zacząć studia od nowa, z nowymi pomysłami na życie. :p // n_e
|
|
 |
moje życie stało się pasmem samych porażek. nie wyrabiam już. chcę stąd uciec. // n_e
|
|
 |
po pierwsze mam zły dzień, po drugie przyjaciółka nie ma dla mnie czasu [ o ile to przyjaciółka ], po trzecie nie wyrabiam z nauką, po czwarte moje Kochanie milczy, bo ma telefon zjebany, a ja go zajebiście potrzebuje, a po piąte ryczeć mi się chce, kurwa! ;( // n_e
|
|
 |
Miał być dom wolny. Miało nie być rodziców trzy dni. A tu jak zwykle normalka, że tato wymyśla i nie chce mu się na żadne baseny jechać. Normalnie plany już były na wieczór i jak zwykle ebło wszystko. :p // n_e
|
|
 |
Było już grubo po 23. Powiedział mi żebym wzięła jego samochód do siebie, bo pił. Poprosił też o to bym po niego dokładnie o 3.30 przyjechała i odwiozła go do pracy. Zaszantażował tym samym, że jeśli go naprawdę kocham to zrobię to dla niego. Powiedziałam, że będę pod jego domem czekać. Stałam kilka minut czekając na niego, po czym chwyciłam za telefon i wykręciłam numer. Ten mój kochany młotek sobie jeszcze spał. Gdyby nie ja, zaspałby. I co on by beze mnie zrobił? :p // n_e
|
|
 |
- tatooo, odwieziesz mnie? - a dokąd? - no jak to? do pracy. :p - ty i praca? chybaś oszalała? - no tak. ja i praca. nie oszalałam. - a jaka to? - no, degu. - że co? - no, że degustacja. - aha, ciekawie brzmi, a co tam będziesz degustować? - nie ja będę, tylko będę ludzi zapraszać. a piwko. - to popłynęłaś, ale muszę stwierdzić, że pierwszą kasę przejmuję ja. - ej, tatooo! ale dlaczego? - długi musisz spłacić curuś, długi. - ej, tatooo, ale ja mam teraz ważniejsze wydatki. :p - a mogą być jakieś ważniejsze od spłaty długu? - no, mogą. - nie sądzę. - tatoooo! - nie spłata pierwsza, później przyjemności i bez dyskusji. - to ja się wyprowadzam. - to idź w cholerę, tylko nie wracaj jak ci się kasa skończy. - dobra, nara. miło było. :p - żartowałaś? - nie. strzałka. - moja wariatka. // n_e
|
|
|
|