 |
karmelowa1616.moblo.pl
podeszła do konfesjonału. w kościele było ciemno a ona była już ostatnią osobą która się spowiadała. zastała tylko ona i ksiądz. zaczęła mówić ostatni raz.. . musiała
|
|
 |
podeszła do konfesjonału. w kościele było ciemno, a ona była już ostatnią osobą, która się spowiadała. zastała tylko ona i ksiądz. zaczęła mówić `ostatni raz..`. musiała odchrząknąć, bo ledwo była w stanie mówić. `ostatni raz u spowiedzi świętej byłam 2 lata temu..`ksiądz zdziwił się. `dlaczego tak dawno.?` nie wytrzymała i zaczęła płakać. `straciłam mamę w wypadku samochodowym.` powiedziała z bólem. ucichła. `mów dalej..` pogonił ją ksiądz..
`wstałam kiedyś rano i patrząc na obrazek Matki Bożej zerwałam go ze ściany. upadłam wtedy na kolana, złożyłam ręce do modlitwy, ale nic nie powiedziałam. łzy mówiły za mnie. kładłam się spać, ale nie spałam. krzyczałam w poduszkę. od dwóch lat nie spojrzałam w stronę krzyża.` ksiądz milczał. odezwał się dopiero po chwili. `bez krzyża umierasz. nawet oddech bez niego jest trudny.` zapukał 3 razy. ona otarła łzy i odeszła do ławki. `nie puszczaj mojej dłoni i nie pozwól, bym ja puściła Twoją.` była to jej pierwsza modlitwa od 2 lat.
|
|
 |
szła korytarzem szkolnym, był to początek roku, a ona była nowa, była zapatrzona w klawiature telefonu, właśnie pisała przyjaciółce o swojej klasie, gdy nagle ktoś wbiegł na nią tak że wywróciła się na ziemię. podniosła oczy, ujrzała śliczne, zielone tęczówki, i słodki uśmiech, który ją powalił. nie umiała wypowiedzieć słowa, nie wiedziała jak ma się poruszyć. wystraszony chłopak spytał czy nic jej nie jest, ale ona nie potrafiła mu odpowiedzieć, była pod tak ogromnym wrażeniem jego urody. zaczęła powoli zgrzebywać się z ziemi, a on pomagając jej w tej czynności szepnął `mam nadzieję że nie byłaś przypadkową dziewczyną, na którą wbiegłem`. miesiąc później byli najszczęśliwszą parą w całej szkole.
|
|
 |
ma nową laskę. wiadomość, będąca wielką sensacją w szkole. umierałam, z radości na angielskim, który mam razem z Nią. w środku lekcji, podniosła rękę. - słucham .? - zapytała nauczycielka. - mogę do toalety .? - odpowiedziała. anglistka pokiwała potwierdzająco głową. wyjęłam po kryjomu komórkę z kieszeni. `wyszła`, napisałam w sms'ie do przyjaciółki. za moment, dostałam odpowiedź. `ON TEŻ!`. uśmiechnęłam się cwaniacko, tak jak On, zawsze. - proszę pani .? dekoncentrują mnie jakieś niezidentyfikowane odgłosy dochodzące z korytarza. czy byłaby pani tak miła i mogła to sprawdzić .? - poprosiłam nauczycielkę, podlizując się. obdarzyła mnie uśmiechem, i wyszła z klasy. po chwili cała klasa usłyszała jej niemiłosierny krzyk `do dyrektora .! ale już .!`. do końca dnia miałam tą satysfakcję, że dostali przeze mnie uwagi, za potajemne całowanie się w szkole i zrywanie z lekcji.
|
|
 |
był od niej o 3 lata starszy. strasznie ją pociągał. nie widziała poza nim świata, mimo że nie widziała go nigdy na oczy. poznała go przez przypadek, w grze. kiedy już z nim była, czuła się zajebiście szczęśliwa. ich znajomość przeniosła się poza grę. zaczęli rozmawiać na skeypie, przez telefon. myślała że nic złego się nie może stać. myliła się. rozmawiali. nagle, niespodziewanie, zerwał. nie mogła uwierzyć,była w szoku. po kilku dniach, kiedy prawie doszła do siebie, zobaczyła że jej wybranek ma już inną. nagle coś się w niej złamało. tak jakby przez chwilę zamarła. mówiła że wszystko jest okej, życzyła im szczęścia, ale nikt nie wiedział, że naprawdę nie może tego znieść i coś rozpierdala ją od środka.
|
|
 |
przyszła do szkoły, zadowolona. wczoraj miała wieczór pełen łez, więc myślała, że dziś będzie usmiechnięta. do czasu. stała z przyjaciółką przy grzejniku i przechodziła ona mówiąc do swoich kumpeli `no przecież z Gzzz`. na twarzach śmieszek pojawiła się nienawiść do tej jednej popierdolonej. widziała, że jedna z tych przyjaciółek pisze z nim, a nawet coś więcej. robi na złość, żeby co pokazać jaką jest szmatą .?
pojebana. ale kurwa one się nie dadzą, albo on niech wybiera.. tylko żeby wybrał tą właściwą i nigdy nie żałował.
|
|
 |
światło migające z wyświetlacza telefonu daje znać, że ktoś próbuje nawiązać ze mną połączenie telefoniczne. światełko gaśnie na kilka sekund tylko po to, by za chwilę znów zacząć migać i tańczyć w rytm wibracji na nocnym stoliku. kątem oka widzę na wyświetlaczu Twoje imię. imię, przy którym jeszcze kilka dni temu migało serduszko. nie odbiorę. chciałeś bym dla Ciebie umarła, więc tak właśnie zrobiłam.
|
|
 |
I kolejny raz poukładać życie,tak jak rozsypane puzzle.Tylko, że z każdym razem brakuje coraz więcej puzzli by uzupełnić braki.
|
|
 |
Wróciła,po zakończeniu roku.Pobiegła do pokoju.Trzasnęła drzwiami.łzy same napływały jej do oczu.Zdjęła uroczą sukienkę,kupioną specjalnie na tę okazje.Wszystko było nie tak.Miała jakąś tam nadzieję w głębi, że jednak nie.Że nie będzie tak jak jest.Ale nie.W dodatku on nie odpisywał.Same głupie myśli chodziły jej po głowie.Wyszła na dwór.Usiadła na huśtawce i postanowiła po raz kolejny zacząć wszystko od nowa.Zapomnieć o swojej sis,która była ważnym elementem tej składanki.Która zniknęła.Wyjechała.Rozpłynęła się jak bańka mydlana.
|
|
 |
siedzieli na ławce w parku, ona miała pomalowany paznokieć. ten mały na czerwono. on nie mógł zrozumieć dlaczego ten i dlaczego akurat na czerwono. więc ona wyjasniła mu całą tę sytuację. on w pewnym momencie zaczął zdrapywać lakier z jej paznokcia a ona spojrzała na niego z nienawiścią i wiedziała, że to juz koniec. zdrapał i odszedł a ona załamana siedziała dalej na ławce..
|
|
 |
malowała serduszka na ostatniej stronie w każdym zeszycie.. była cała rozpalona. miała 37.4 stopni gorączki ale chuj. obiecała sobie, że pójdzie zobaczyć jak to on się ślicznie uśmiecha i mówi jej imie najwspanialej jak nikt inny. widział jak ona męczy się w szkole. podszedł do niej na przerwie i zapytał `może pójdę do pani i powiem, że się źle czujesz i pojedziesz do domu co.?` a ona powiedziała `teraz czuję się tak jak nigdy dotąd, tak wspaniale`. on przytulił ją i szepnął do ucha `będzie jeszcze lepiej`. ona z czerwonym nosem i podkrążonymi oczami szła przez szkolny korytarz ale miała ten swój usmiech na twarzy i tą świadomość, że on idzie za nią..
|
|
 |
- wiesz !? jesteś dla mnie jak powietrze !
- hah .. tylko przypominam Ci że bez powietrza nie da się żyć ;P
- no to dobrze mówię ^^
- to dlaczego jesteś na mnie taka obrażona ?!
- ja nie jestem obrażona, sprawdzam tylko jak bardzo mnie kochasz
- i co Ci wyszło ?
- kochasz mnie na tyle że gdybym Sobie coś zrobiła, Ty zrobiłabyś to samo żebyśmy cierpiały razem .
|
|
 |
pisali ze sobą cały dzień i pół nocy. napierdalali sie równo. gdy spotkali sie w szkole jedno magiczne `cześć`. nic więcej. ją to zaczęło wkurzac, bo ile mozna. albo mu zależy albo nie. gdy przyszła do domu i czekała az on napisze to swoje szarmanckie `co tam.?` nagle patrzy na telefon coś zaświeciło. jest. odpisała mu durnie, głupio itp. a on nawet nie zapytał dlaczego. wkońcu wydusiała to z siebie i napisała mu kilka słów prawdy a on na to `dobrze, postaram się.`
może coś się zmieni w ich zyciu. oby, bo ona tak dłużej nie potrafi.
|
|
|
|