głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
definicjamiloscii zamknij oczy. nie zapomnij o oddychaniu. bliżej zaczął mnie poznawać jakieś dwa lata temu. po jakimś czasie staliśmy się parą na prawdę świetnych przyjaciół. c

definicjamiloscii

definicjamiloscii.moblo.pl
zamknij oczy. nie zapomnij o oddychaniu.
  zamknij oczy.   nie zapomnij o... teksty

definicjamiloscii dodano: 3 sierpnia 2010

- zamknij oczy. - nie zapomnij o oddychaniu.

bliżej zaczął mnie poznawać... teksty

definicjamiloscii dodano: 3 sierpnia 2010

bliżej zaczął mnie poznawać jakieś dwa lata temu. po jakimś czasie staliśmy się parą na prawdę świetnych przyjaciół. cóż, nic nie trwa wiecznie. przez ten długi czas poznał dość moich cech. i zalety i wady. zna mnie jak nikt inny. a mimo to - pokochał mnie.

  pomóż mi.   w czym?   zawiąż mi... teksty

definicjamiloscii dodano: 31 lipca 2010

- pomóż mi. - w czym? - zawiąż mi sznurówki, żebym się nie przewróciła. - poprowadzę Cię, trzymając za rękę. efekt będzie ten sam, a chyba.. - cii. po prostu pomóż.

jest sens nakładania na siebie masy... teksty

definicjamiloscii dodano: 31 lipca 2010

jest sens nakładania na siebie masy pudru, podkreślania oczu ostrym makijażem i ubierania się wyzywająco? a czy przypadkiem nie przyciągamy tym tych bezczelnych frajerów? przemyśl, zanim staniesz się panienką do Jego usług. fajnego faceta zdobędziesz charakterem, nie stanikiem z push-up'em.

i aż mną wstrząsnęło. Boże... teksty

definicjamiloscii dodano: 31 lipca 2010

i aż mną wstrząsnęło. Boże Drogi, nawet nocne powietrze Nim pachnie!

to zaczęło przewyższać Jej silną... teksty

definicjamiloscii dodano: 31 lipca 2010

to zaczęło przewyższać Jej silną wolę, cała ta pieprzona miłość. namiętność, a zarazem delikatność. uczucia stanowiące największą wagę. chora idealność. filmy, książki - opisywały to w taki niepowtarzalny sposób. w głębi duszy potrafiła się wczuć w bohaterów. to, co czuła, było piękne. a właściwie - co oni czuli. wszystkie Jej najbliższe koleżanki miały już za sobą kilku chłopaków. wymieniały się doświadczeniami. obecnie od Niej możecie najwięcej dowiedzieć się o bólu. bo była naiwna i zaufała miłości, pod postacią przystojnego kolesia ze starszej klasy.

a widziałeś mnie któregoś... teksty

definicjamiloscii dodano: 31 lipca 2010

a widziałeś mnie któregoś deszczowego wieczoru kilka miesięcy temu? nie widziałeś. proszę, nie pierdol mi, że idealnie po Naszym rozstaniu się pozbierałam. nie ściemniaj, że w mgnieniu oka ułożyłam sobie życie na nowo. przez pół roku płakałam jak idiotka w poduszkę, chodziłam w za dużej bluzie z kapturem na głowie, ukrywałam czarne smugi po tuszu, który pomimo wodoodporności w końcu przestał znosić niekorzystny nadmiar łez. nie zdajesz sobie sprawy jak tęskniłam! tęskniłam za największym dupkiem, jaki istnieje. więc proszę Cię grzecznie, do cholery, nie dodawaj mi epitetu 'dziwki', bo jestem szczęśliwa z kimś innym.

zabawmy się. uwodzicielska zabawa... teksty

definicjamiloscii dodano: 31 lipca 2010

zabawmy się. uwodzicielska zabawa włosami. zachęcające spojrzenia. kilka rozmów. kilka spotkań. jeden pocałunek. okay, teraz wyryjmy mu na czole 'ZALICZONY'.

na Twoje zdjęcia z innymi... teksty

definicjamiloscii dodano: 31 lipca 2010

na Twoje zdjęcia z innymi dziewczynami nie pojawiają się łzy. na opisy o Niej nie ma najmniejszej reakcji. nie rusza mnie to, że chodzisz non stop schlany i ciągle widujesz się z policją. myślę o Tobie czasem, istotnie. jednakże z pewnością oświadczam, że etap kiedy serducho bije przez Ciebie szybciej zostaje definitywnie zamknięty. było miło, dziękuję.

stanę się niepoukładaną... teksty

definicjamiloscii dodano: 31 lipca 2010

stanę się niepoukładaną panienką. z bałaganem w pokoju. rozmazanym makijażem. podartymi leginsami. opuszczę się w nauce. zacznę pyskować nauczycielom i rodzicom. i wiesz co? mam pewność, że nawet wtedy nie przestaniesz mnie kochać.

chciałam  żeby mnie zabrał... teksty

definicjamiloscii dodano: 30 lipca 2010

chciałam, żeby mnie zabrał stamtąd jak najszybciej. kurczowo trzymałam Go za rękę. - kochanie, co jest? - zapytał w końcu. nic nie odpowiedziałam. jak zwykle nasuwało się zwykle 'wszystko okej'. ale do cholery, teraz nie było dobrze. głośna muzyka. dym nikotynowy. każdy z piwem w ręku. kilka osób wciągających trawkę. to nie było miejsce dla mnie. nigdy nie powinnam się tu znaleźć. a jednak. - niezła niunia, stary. - usłyszałam nieprzyjemny głos za sobą. te słowa były kierowe do Niego, mojej miłości. - pozwolisz, że pożyczę na godzinkę? mam ochotę się trochę zabawić. - dodał po chwili. spojrzałam przestraszona na mojego ukochanego. miał taki obcy uśmiech. w odpowiedzi na tamtą absurdalną propozycję skinął głową i puścił moją rękę, tym samym popychając mnie w stronę tamtego obleśnego gościa. nie wytrzymałam. uciekłam stamtąd. już nigdy więcej Go nie zobaczyłam.

widziałam rano pewną dziewczynę.... teksty

definicjamiloscii dodano: 30 lipca 2010

widziałam rano pewną dziewczynę. zaintrygowała mnie. jechała na rowerze z koszykiem z którego unosiła się woń zapewne jeszcze ciepłego pieczywa. idealnie omijała kałuże utworzone przez nocną ulewę. promienie wschodzącego słońca nieśmiało grzały Jej twarz. ta dziewczyna na prawdę była niesamowita. uśmiechała się od ucha do ucha. życzyła każdej napotkanej osobie miłego dnia. sprawiała wrażenie szczęśliwej. do szaleństwa. a najbardziej niezwykłe w tym wszystkim jest to, że tą dziewczyną, byłam ja.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV