 |
|
kocham ziemię, po której on stąpa, powietrze nad jego głową, wszystko, czego dotknie jego ręka, każde jego słowo, każde spojrzenie, każdy postępek i jego całego - bez zastrzeżeń.
|
|
 |
|
najpierw mocny trunek, potem pocałunek.
|
|
 |
|
przytul je, proszę. uspokój moje serce, zanim mnie zabije.
|
|
 |
|
jak to możliwe, że patrząc na niego myślała tylko o tym, jaki jest piękny? jak to możliwe, że był dla niej tak całkowicie i irracjonalnie idealny? jak to możliwe, że wszystko - jego zapach, jego spojrzenie, jego dotyk - wzbudzało w niej tak ogromne pragnienie? jak silne reakcje musiały zajść, by nie dość ze ją zniewolić to jeszcze przekonać, że to zniewolenie jest tak przyjemne, że nie może - nie chce - bez niego żyć? chwila... czy nie tak przypadkiem działają narkotyki?
|
|
 |
|
przyjdź do mnie w nocy, weź ze sobą swoje serce, będę najszczęśliwszą osobą na świecie.
|
|
 |
|
Jeśli coś Cię kosztuje Twoje zdrowie psychiczne-to jest za drogie.
|
|
 |
|
Gdy idziesz na łąkę, zbierasz najpiękniejsze kwiaty. Dlatego niektórzy odchodzą wcześniej.
|
|
 |
|
zaczynasz dopiero liceum, śmiejesz się z przyjaciółką do łez na lekcjach, chłopak, który ci się podoba siada w ławce obok ciebie, palisz pierwszego papierosa w życiu i pijesz pierwsze piwo, mama pyta o jedynkę z matematyki, ale nikt nie zadaje pytań o przyszłość i nie wymaga podejmowania dojrzałych decyzji, wyciągasz największą radość z tego, że skrócili wam lekcje. wtedy było jakoś łatwiej, co?
|
|
 |
|
żeby dać komuś siebie, trzeba najpierw siebie posiadać
|
|
 |
|
„na marginesie: uwielbiam tę waszą cechę, to poruszanie się po skrajnościach, euforia albo czarna depresja, wielka miłość albo ślepa wściekłość. u polaków nigdy normalnie”
|
|
|
|