 |
|
- dlaczego nie chcesz ze mną być? - bo mam co robić. ||mryk.mryk
|
|
 |
|
Wyjdziesz za mnie? - Nie. - Kochanie, dla czego? - Bo czytałam w Bravo Girl, że jak chcesz się z kimś ożenić, to musisz z nim chodzić trzy miesiące.. ||ogarniety_mann
|
|
 |
|
i obudził się w Tobie jebany farmazon. /mryk.mryk
|
|
 |
|
szkoda że nie widziałeś moich łez. ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
to że znasz moje imię nie znaczy, że wiesz kim jestem.
|
|
 |
|
gra w zaufanie. chcesz znać wynik? przejebałeś .
|
|
 |
|
A teraz pójdę zrobić sobie herbaty, bo usycham z niezdecydowania, zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice.
|
|
 |
|
może i wyglądam spokojnie, ale w głowie zabijałam Cię już tysiące razy.
|
|
 |
|
tyle czasu czekałam na dzień w którym podejdzie i zagada. Kiedy zobaczyłam, że idzie w moją stronę serce zaczęło mi bić mocniej. Szybko schowałam drgające w rytm pulsu dłonie. Usłyszałam jego głos. To było niesamowite doznanie. Miał smutną minę. - On Cię kocha. Wskazał palcem na jakiegoś całkiem innego chłopaka. Do oczu powoli napływały łzy.Zdążyłam powiedzieć tylko -I co z tego? Zadzwonił dzwonek na lekcję. Wtedy do ręki wcisnął mi malutką karteczkę. Usiadłam w ławce i zaczęłam ją rozwijać tak, aby jej nie porwać. "Ja też Ciebie kocham". W tym liściku drobnym druczkiem zostało napisane całe moje szczęście. Po lekcjach podszedł i powiedział mi to prosto w twarz, nie mrugając głupkowato, nie rozglądając się na boki, nie kołysząc się. Po prostu powiedział i przytulił, spełniając moje marzenie. ||mryk.mryk||
|
|
|
|