 |
|
bo już dawno nasze mózgi wypełnione są marią! || k44 maria-marihuana
|
|
 |
|
Siedząc na huśtawce, znów czułam się jak małe pięcioletnie dziecko.
Bez problemów, bez smutków, bez jakiegokolwiek powodu do załamania.
Po prostu jak szczęśliwy mały dzieciak nie znający jeszcze życia...
|
|
 |
|
-A jakie masz marzenie na dziś? -Żeby się spełniło to wczorajsze /jachcenajamaice
|
|
 |
|
Czekam na ten dzień, w którym wstanę o dwunastej i zapytam się kumpeli czy idziemy na piwo. Tak, kocham dni wolne. /mryk.mryk
|
|
 |
|
całymi dniami tęsknię za wakacjami ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
będąc małą dziewczynką, nie wiedziałam co znaczy dobra zabawa ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
gwiazdy poprzylepiały się do czarnego nieba. moja czerwona sukienka błyszczała w blasku księżyca. w dłoni trzymałam taniego winiacza. związałam włosy odkrywając tatuaż. zdjęłam szpilki i złote kolczyki, zmyłam makijaż, suknię odłożyłam na fotel i ubrałam ulubiony dres. w lustrze zobaczyłam całkiem inną dzieczynę. taką zwyczajną, szara myszkę. stała i patrzyła się na mnie, jakbym była czymś dziwnym, innym. wtedy do mojego pokoju wszedł On. jak zwykle przytulił mnie i powiedział, że kocha. wyszedł jakby nigdy nic, a ja dalej patrzyłam na dziewczynę z lustra. dla niego nie byłam niczym nadzwyczajnym. po paru minutach ocknęłam się. Stałam na balkonie przytulając się do jakiegoś chłopaka. mojego chłopaka. Teraz zastanawiam się czy to oderwanie od rzeczywistości było przestrogą. ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
pilnie poszukuję świadomości! ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
- co robisz? - cierpię. ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
ja po prostu myślałam, że przeżywasz okres i dlatego mnie zostawiłeś. ||mryk.mryk||
|
|
 |
|
gdy już myślałam że jest mój, ona złapała go za rękę
|
|
 |
|
Najwygodniej tęskni się na brzuchu, przynajmniej możesz wygodnie szlochać w poduszkę, tłumiąc krzyk, nikt się do Ciebie nie przyczepi, że zgotowałaś sobie autodestrukcję na własne życzenie.
|
|
|
|