 |
|
Kocham, kiedy jesteś zbyt blisko błękitem oczu, kocham, kiedy staję się wiosną na twoich ustach, kocham, kiedy spijasz ze mnie poranną rosę tęsknoty, kocham kiedy nosisz mnie pod powiekami ♥
|
|
 |
|
Zostawił mnie dla innej. Wtedy nie obchodziło go, jak sobie z tym wszystkim poradzę. Minęło parę miesięcy i ją potraktował identycznie, jak mnie. Ponoć byłam jednym z głównych powodów ich rozstania. Nie ruszyło mnie to zupełnie, nawet nie drgnęłam, by przeszłość wróciła. Nie chcę jej. W końcu odebrała mi dawne życie tylko dlatego, że szykuje dla mnie coś lepszego, więc dlaczego mam wracać?
|
|
 |
|
Nie wiesz jak to jest kiedy znajdujesz kogoś kto jest taki sam jak Ty. Identyczny. Śmiejecie się z tych samych żartów i zamieracie w tej samej sekundzie. Jedno za drugim skoczyłoby w ogień, jedno zabiłoby za drugie, bo nierozerwalny z Was duet. Myślałaś, że wiesz co to miłość dopóki nie poznałaś jego i okazuje się, że tamto nawet nie ma startu. Potem jeb, codzienność wszystko pierdoli i na początku oszukujecie się, że każdy związek wchodzi na ten etap. Na końcu nie zatrzymujesz mnie nawet kiedy widzisz mnie w drzwiach z walizką. Straciłam moje szaroniebieskie oczy, straciłam moje życie i część serca. Żegnaj./esperer
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest. Mieszkasz z kimś. Widzisz co codziennie, z dobrym i złym humorem, przed i po wstaniu. Kiedy wracasz z pracy, ktoś tam czeka. Z ciepłym obiadem albo awanturą. Widzisz te porozrzucane rzeczy, szafki dzielone na pół, wspólna przestrzeń i przestrzeń "nie ruszaj". Łóżko było świadkiem największych uniesień i największych upadków. Zjarana tona jointów w tych czterych ścianach, zapamiętane miliony rozmów. Miało być na zawsze, miało się nie kończyć, więc kurwa, co się stało, że spakowaliśmy walizy i nic z tego nie zostało?/esperer
|
|
 |
|
Dziś mi wstyd za to ile czasu na Ciebie zmarnowałam. Poświęciłam tak wiele energii na kochanie Cię, że ledwo starczyło aby żyć już samotnie. Nie mam pretensji do Ciebie. Jak mogę nienawidzić kogoś, kto po prostu nie ma serca? Nawet jeśli są jakieś śladowe ilości to nie bierzesz ich pod uwagę. Wstyd mi za to, ile razy spalałam się w tej miłości, a Ciebie nie było stać na najmniejszy płomyk. Pchałam się jak ćma do ognia, a potem płakałam, że boli. Miało boleć, miało parzyć i miałam teraz uciekać. Miałam umrzeć, żeby dowiedzieć się jak niewiele jesteś wart./esperer
|
|
 |
|
Chciałabym się dowiedzieć co się stało z tą stroną .. Widział ktoś co się dzieje na wpisach wszystkich użytkowników ? Zamarłam kiedy przeglądnęłam prawie 20 tysięcy stron i na każdej był link do jakiejś piosenki. Co za bezsens, bo jeszcze nie tak dawno można było znaleźć tutaj wpisy osób, dla których naprawdę znaczyła coś ta strona. Jest tutaj ktoś jeszcze ? Pisze ktoś jeszcze cokolwiek ? Bo ja już straciłam całkowicie ochotę do prowadzenia tego skoro widzę takie coś..
|
|
 |
|
"- Jestem już pijana.
- Już? Dopiero pisałaś, że się szykujesz do wyjścia.
- Wypiłam całą butelkę wina. Duszkiem
- Zachłanna jesteś.
- To przez Ciebie. Nie ma Cię."
- Perwersje
|
|
 |
|
Tęsknisz? Cóż. Pominę pytanie, gdzie byłeś, kiedy ja tęskniłam. / wizje realne.
|
|
 |
|
Nie, nie jest źle, jeśli nie wiesz co zrobić z sytuacją w której się znalazłeś. Źle jest wtedy, gdy nie masz już nawet sił o niej myśleć i żyjesz nadzieją, że po obudzeniu się pewnego ranka problemy cudownie same się rozwiążą.
|
|
 |
|
Gdy zaczynasz coś tracić, możesz być pewny, że niedługo stracisz wszystko, jeśli nie znajdziesz siły, by walczyć. To takie trudne, gdy wszystko, do czego zmierzałeś, nagle sypie ci się w gruzach. Jak domek z kart. Jak zamek z piasku.
Pracujesz nad czymś długo, by później patrzeć jak to się rozpada.
|
|
 |
|
Znów siedzę w domu, sama. Stoję przy oknie i patrzę na to jak inni żyją.
Kiedy tak nic nie robię w tym samym czasie ktoś dobrze się bawi, pije.. ćpa.. pieprzy się.. bije się.. płacze.. umiera. Każdy coś robi, wszędzie coś się dzieje..
Świat żyje. Podczas gdy ja bawię się z moim życiem w chowanego, stoję w miejscu i czekam aż moje życie mnie znajdzie. Ale to ja przecież powinnam je szukać.
|
|
|
|