 |
|
Masz jedynie własną wizję tego, jak się zachowuję. A cała reszta dla Ciebie nie ma znaczenia. Bo nie rozumiesz, jak bardzo się zmieniłam od Twojego odejścia.
|
|
 |
|
"Ale chciałaby coś więcej niż spacer i kumpla,
I ją wkurwia, i chce mi proponować układ.
I mówi, że by wpadła do mnie na seks i blanta,
Albo blanta i seks, albo na blanta seks i blanta.
I później pomyślimy jak to będzie dalej.
Mówię sory, ale nawet nie chcę się wpierdalać w fazę.
I to wszystko. Użalam się nad sobą i to nie jest spoko, mimo wszystko.
Oczy mam przekrwione, kłamią jeśli widzą płomień." ♥♥
|
|
 |
|
Dziś pękło mi serce. Miało mnóstwo ran, więc w końcu to musiało nastąpić. To koniec.
Teraz ja zaczynam się bawić.
|
|
 |
|
Jestem zmęczona tymi ludźmi, którzy przychodzą i odchodzą. Mam dość zapijania ryja, bo dziś znowu mnie ktoś zranił. Z uśmiechem na ustach, życzę wam wszystkim, abyście cierpieli kurwa tak jak ja.
|
|
 |
|
Nie chcę świata bez uczuć.
|
|
 |
|
Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jaką przyjemność sprawia mi krzyczenie, w momentach gdy należy milczeć, chodzenie w mega luźnych ciuchach mając w dupie opinie innych, przeklinanie na środku ulicy, bycie wredną, wyrafinowaną suką, picie piwa przez słomkę, pochłanianie ogromnych ilości alkoholu i palenie jednego papierosa za drugim.
|
|
 |
|
Polubiłam jego obecność. Stał się częścią mnie.Zadaje pytania, których nikt inny nigdy mi nie zadał.Uwielbiam gdy,uśmiecha się lekko widząc mój zaskoczony wzrok,głaszcze mnie po dłoni,całuje w policzek a później mówi "Jesteś dla mnie najważniejszą kobietą na świecie." Lubię jak mnie przytula, a chwilę potem przyciska do siebie jeszcze mocniej.Chciałabym, żeby to coś, co jest między nami, nigdy się nie skończyło.
|
|
 |
|
Nie próbujmy udawać kogoś kim nie jesteśmy, nie próbujmy prezentować siły, której nie mamy.
|
|
 |
|
Gdy wreszcie zasypiali, nie pragnęła niczego więcej, jak tylko spędzić jeszcze dziesięć tysięcy wieczorów w taki sposób jak ten.
|
|
 |
|
Wracasz do domu nad ranem. Na ustach masz jeszcze smak wódki pomieszany z miętowymi gumami. Wchodzisz do domu z podkrążonymi oczami ledwo trzymając się na nogach. Udajesz się prosto do swojego pokoju. Kładziesz się od razu na łóżku nie zdejmując butów. Tak wygląda Twój co drugi dzień wakacji? NIE. Tak wygląda człowiek, który stracił kogoś ważnego. Tak wygląda człowiek, który spieprzył wszystko, a teraz nie wie jak to naprawić. To człowiek, który stacza się na dno, aby się poddać.
|
|
 |
|
Z całego zła, jakie ze sobą niosłeś najgorsze było Twoje odejście ...
|
|
|
|