 |
|
,,(...) prawdziwa miłość oznacza, że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz." [Nicholas Sparks]
|
|
 |
|
Skoro nic nie czujesz... Dlaczego tak patrzysz ?..
|
|
 |
|
chcę Ci dać co najlepszego mogę Ci dać. [Donguralesko]
|
|
 |
|
gdy nie ma innego wyjścia,w końcu zaczynasz dawać radę.
|
|
 |
|
Dopiero gdy stracimy wszystko, stajemy się zdolni do wszystkiego.
|
|
 |
|
I dopóki Ty istniejesz ja nie dosięgnę dna, nie poczuję w pełni jego smaku.. przecież mi na to nie pozwolisz.
|
|
 |
|
Kocham to, że mogę patrzeć na to jak zasypia, szczelnie zamykając powieki i nakładając na oczy przepaskę, jak gdyby bał się,że do jego sennego, intymnego świata wnikną również troski dnia codziennego. Śpi raczej spokojnie, sporadycznie unosząc usta w lekkim, niepewnym uśmiechu. Jest wtedy zupełnie niewinny, tak dziecinny i delikatny - trudno uwierzyć w wiarygodność jego przeszłości, tego co przeszedł, często jak śpi zastanawiam się ile dni zostało nam jeszcze aby cieszyć się sobą, swoimi uśmiechami. Odganiam szybko czarne myśli i rzucam się z impetem na niego krzycząc, że to już pora, aby wstawać.
|
|
 |
|
Nie jestem romantyczką. Nie interesuje mnie kolacja przy świecach i jej kulturalne konsekwencję. Wolę butelkę piwa i dziki seks na parkingu. Nie kręcą mnie wieczory spędzane w eleganckich restauracjach i nienagannych kreacjach - lepiej zabierz mnie na dach wieżowca, w dżinasach i dwa rozmiary za dużej koszulce i rozmawiaj ze mną do rana popijając przy tym tanie wino. Nie chcę drogich prezentów - największym prezentem będzie Twoja obecność w Naszym domu, Twoje intrygujące spojrzenie, Twój uśmiech. Nie chcę rozmów przy klasycznej, statecznej muzyce - będę zadowolona z rozmów kiedy to spojrzeniami będziemy wyrażać siebie, a słowa zagłuszał będzie rap. Proszę, kochaj mnie właśnie taką, nie chcę przeciętnego, normalnego życia, bo tkwi we mnie szaleństwo, którego nie chcę zatracić.
|
|
 |
|
Wiem,że czasem bardzo trudno mnie kochać,ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach. [Płomień 81]
|
|
 |
|
Odnalazłam swój sens. Ma coś ponad metr osiemdziesiąt, niebieskie oczy i ciemne włosy, złożony jest z pierdolonych sprzeczności, które potrafią doprowadzić mnie na granice szaleństwa, ma umiejętność słuchania i proste rzeczy przedstawia w nieznany mi dotąd sposób. Sens mojego istnienia często zostawia mnie samą na noc i parzy najlepszą pod słońcem herbatę. Wrzuca mnie w śpiwór tylko po to,żeby powtarzać mi, że słodko się pocę. Mój sens siedzi na balkonie z kamienną twarzą i papierosem w ręce. Nie potrafiłabym już żyć bez Niego.
|
|
 |
|
z perspektywy czasu nie dziwię się, że nie chciał pokochać tej osoby, którą wtedy byłam.
|
|
 |
|
` nie myl braku uczuć ze zranionymi uczuciami. To zupełnie co innego. Jeśli dawniej ktoś kochał za mocno, dzisiaj już wie, że nie warto. / odratowana
|
|
|
|