 |
|
On jeszcze nie rozumie. Nie rozumie, że może skrzywdzić kogoś tak straszliwie, że osoba ta już nigdy nie dojdzie do siebie. Że może, po prostu żyjąc, zranić inną istotę tak bardzo, że rana ta już nigdy się nie zagoi.
|
|
 |
|
Chyba mam trochę dość, trochę nie oddycham, trochę umieram, trochę tracę szczery uśmiech, trochę się zawiodłam.
|
|
 |
|
Przecież wiedziałam, że tak będzie.
|
|
 |
|
Sram na zdanie większości, większość to idioci.
|
|
 |
|
Kieliszki w górę, nie piję za błędy. Gdybym to robił, nie wypuszczałbym kieliszka z ręki.
|
|
 |
|
Podstawą jest radzenie sobie z krytyką i nienawiścią, depresyjnymi i beznadziejnymi uczuciami.
|
|
 |
|
Nie pytaj mnie o przeszłość, bo była zła.
|
|
 |
|
Nic tak nie krzywdzi, jak przypadkowe słowa dające nadzieję.
|
|
 |
|
Jeśli Twój facet nie pali, nie pije, nie kłoci się z Tobą, uważnie słucha... to szturchnij go kijem pod żebra, być może nie żyje.
|
|
 |
|
z takim ryjem to moja babcia przed wojną wstydziłaby się gnój wyrzucać .
|
|
 |
|
Kładę się kilka minut wcześniej i przymykam powieki starając się usnąć.Słyszę cichuteńkie kroki, tak, to On wchodzi do pokoju i po kilku sekundach leży przy mnie sądząc,że śpię. Delikatnie całuje mnie w czoło, a wtedy otwieram oczy i znów zarzuca mi,że nie śpię. Przyciąga mnie do swojego boku i opieram głowę o Jego klatkę piersiową. Jest zmęczony, po chwili od złapania mojej dłoni zasypia. Wiem, że przez sen czuje delikatne muśnięcia opuszków moich palców na swoim brzuchu i przytknięcie moich warg do Jego obojczyków, spokojnie oddycha, niewinnie się uśmiecha. Słyszę bicie Jego serca i czuję, gdy co kilka chwil mocniej ściska moją dłoń i przyciska mnie bliżej siebie, jeszcze bardziej chcąc mnie czuć. Kolejny raz sięga wargami moich ust i delikatnie całuję, uśmiechając się. Przykładam policzek do Jego ciała. I dopiero teraz spokojna mogę zasnąć, czując Go całego przy mnie tak bardzo blisko, czując się bezpieczna, mając obok Jego.
|
|
 |
|
Nic nie daje mi więcej siły, niż Jego miłość.
|
|
|
|