 |
|
Pytasz mnie o szczęście? Ma ono wielkie serce, bo moje i Jego stało się jednością.
|
|
 |
|
Trzymając Jego dłoń mam świadomość, że wszystko co jest w tym momencie dla mnie najcenniejsze, właśnie trzymam blisko czując, jak co kilka sekund Jego palce mocniej zaciskają moje. Kiedy wpatruje się w moje oczy momentalnie na Jego twarzy pojawia się idealnie piękny uśmiech, poprzedzony kapryśną miną, abym napięła swoje policzki i uniosła kąciki ust w górę, by znów mógł ujrzeć uśmiech dedykowany Jego źrenicom. Opiera moją głowę o swoją klatkę piersiową zaraz przy sercu, bym mogła dokładnie słyszeć jak powolutku bije, gdy jestem obok Niego.Nic nie mogę porównać z chwilą, gdy przykładając swoje usta do mojego czoła oddaje delikatny pocałunek,aby chwilę później szepnął, że nie ma nic idealniejszego niż moja obecność.
|
|
 |
|
Chwytasz mnie mocno za dłoń, ramię, talię, ściskasz tak mocno, że z wrażenia na chwilę tracę oddech i już jest dobrze.
|
|
 |
|
Budzę się obok Ciebie, a Ty z podkrążonymi oczami mówisz, że mało spałeś, bo wolałeś czekać, aż ja usnę, a potem czuwać. To jest takie słodkie, że aż miewam łzy w oczach, a potem podaję Ci szklankę soku, a Ty mówisz, że jestem najseksowniejszą kobietą na ziemi i ciągle mnie całujesz. Och chyba nie ma miejsca na moim ciele, którego nie całowałeś. Wiecznie zapewniasz, że jestem Twoja, a Ty tylko mój i w sumie to jebać przeciwności, bo mamy siebie.
|
|
 |
|
I ten moment, kiedy czuję Twój uśmiech na swoich ustach.
|
|
 |
|
Są tajemnice, którymi trudno się podzielić. Są chwile, które zmieniają wszystko.
|
|
 |
|
to było piękne i chyba coś w niej pękło
|
|
 |
|
milczeć! skoro krytykujesz Nas w kółko,włóż w nos dwa ołówki i zajeb łbem o biurko
|
|
 |
|
chuj w deszcz, nie jestem z cukru, najwyżej zmoknę
|
|
 |
|
wbijam w to, że byłeś najfajniejszą dupa w klasie
|
|
 |
|
spierdoliłem w życiu wszystko się odbija zatracenie
|
|
 |
|
rewolucja, jest mi dane by zakopać ścierwa w grobie
|
|
|
|