 |
|
Nie jestem przypadkiem w Twoim życiu - jest powód
i znasz go, i to lepiej niż ja o wiele.
|
|
 |
|
mimo nie może wszystkiemu zaprzeczyć to
Dawno między wami nic nie działało, nie dawało wam żyć
Coś dawno przerwało między wami nić
|
|
 |
|
Brak ci nadziei
Nie masz klucza do czasu bram
Popełniłeś zbyt wiele błędów
Ona miała zbyt wiele argumentów
Strach przed utratą kogoś szczerą miłość rodzi
|
|
 |
|
Chwyciłeś cierpienie, goniąc za szczęściem. Tylko do siebie możesz mieć pretensje.Twój wybór, Twój ból. Ponosisz konsekwencje.
Teraz stoisz po środku niczego, sam.
|
|
 |
|
z tęsknoty się nie umiera. z tęsknoty kurwa się zdycha.
|
|
 |
|
I nie mów mi, co jest słuszne. Wystarczająco długo nad tym myślę, zanim usnę.
|
|
 |
|
Brak wiary w siebie to błąd ślepych mas. Oni mówią na to los, my – role playing life.
|
|
 |
|
mamy pretensje o pretensje, których tak naprawdę nie ma
słowa na ustach niosą tylko smak zniszczenia
ten Twój smak dotlenia, ale chyba nie chcę Cię widzieć
chyba, bo znów uczucia gdzieś odeszły na chwilę.
|
|
 |
|
I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego.
|
|
 |
|
JESTEŚ BOGIEM weszło do kin. nagle WSZYSTKIE nastki i inni debile zaczęli słuchać, kochać, ubóstwiać Paktofonikę to ja się w takim razie pytam gdzie byli za czasów Kalibra44. bo co, Paktofonika i Magik sławni przez jeden głupi film? bo znowu będzie to modne więc muszę tego słuchać, bo zajebiści tak robią? Boże jak mnie to drażni. pewnie większość zacznie słuchać na odpieprz, nie rozumiejąc przekazu i nie widząc w tym ukrytego sensu. nie ma mnie. biedna Paktofonika. mogliby zostawić ją w spokoju. [oczywiście nie czepiam się tych, którzy naprawdę kochają ich utwory i nie słuchają jednorazowo] koniec mojej frustracji.
|
|
 |
|
sto razy w tą samą rzekę !
|
|
 |
|
Miałeś kiedyś jeden z tych dni, kiedy nic wielkiego się nie wydarzyło ale pod koniec dnia nie wiesz już sam kim jesteś, ani co, do cholery, robisz ze swoim życiem?
Miałeś taki dzień?
|
|
|
|