głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zerozboczek

jechaliśmy nocnym na sąsiednią dzielnicę.droga była dość długa więc zajęliśmy się rozmową. oparta o Jego ramię siedziałam na tyle prawie pustego autobusu. nagle z nikąd walnęłam tekstem:'kocham spontany'. spojrzał na mnie dziwnie po czym na Jego twarzy pojawił się uśmiech.'a lubisz szybko biegać? ' zapytał. wiedziałam już   że coś knuje. wstał z siedzenia po czym podszedł do szyby i wyjął znajdujący się obok niej młotek. z całej siły przyjebał w szybę tak że ta pękła po czym w połowie wyleciała.nie zdążyłam nawet otworzyć buzi ze zdziwienia  gdy złapał mnie za rękę awaryjnie otworzył drzwi i wybiegł z autobusu.słyszałam tylko krzyk kierowcy i czułam łapiącą mnie kolkę.po około czterech minutach biegu zatrzymałam się bo nie mogłam ze śmiechu.'jesteś nienormalny' krzyknęłam ledwie dysząc.'no co  chciałaś spontana  to masz ' powiedział  po czym mocno mnie przytulił. kolejne pół godziny spędziłam maszerując z racji iż mieliśmy jeszcze do przejechania około pięciu przystanków.   kissmyshoes

koosmaty dodano: 2 listopada 2011

jechaliśmy nocnym na sąsiednią dzielnicę.droga była dość długa,więc zajęliśmy się rozmową. oparta o Jego ramię siedziałam na tyle prawie pustego autobusu. nagle z nikąd,walnęłam tekstem:'kocham spontany'. spojrzał na mnie dziwnie,po czym na Jego twarzy pojawił się uśmiech.'a lubisz szybko biegać? '-zapytał. wiedziałam już , że coś knuje. wstał z siedzenia,po czym podszedł do szyby i wyjął znajdujący się obok niej młotek. z całej siły przyjebał w szybę,tak,że ta pękła,po czym w połowie wyleciała.nie zdążyłam nawet otworzyć buzi ze zdziwienia, gdy złapał mnie za rękę,awaryjnie otworzył drzwi i wybiegł z autobusu.słyszałam tylko krzyk kierowcy,i czułam łapiącą mnie kolkę.po około czterech minutach biegu zatrzymałam się,bo nie mogłam ze śmiechu.'jesteś nienormalny'-krzyknęłam,ledwie dysząc.'no co ,chciałaś spontana, to masz '-powiedział, po czym mocno mnie przytulił. kolejne pół godziny spędziłam maszerując z racji iż mieliśmy jeszcze do przejechania około pięciu przystanków.|| kissmyshoes

jesień. kolejny szary  pozbawiony życia dzień. krople deszczu uderzają rytmicznie o metalowy parapet. gałęzie drzewa  które widzę przez okno  kołyszą się na wszystkie strony świata i mam wrażenia jakby miało ono wyrwać korzenie i uciec stąd. a wiecie  że słonie chowają się za gałęziami jarzębiny? podobno nie można ich dostrzec bo mają oczy czerwone  które zlewają się z jarzębina. czekam teraz niecierpliwie aż zacznie się zima. tak wiem  że mamy dopiero początek jesieni. nie lubię jej. ona sprawia  że mam ochotę siedzieć w domu  zawinięta w koc i pić ciągle gorącą czekoladę.przyprawia mnie ona prawie o depresje. ciemny pokój oświetla mi tylko nocna lampka.

exhaustedd dodano: 1 listopada 2011

jesień. kolejny szary, pozbawiony życia dzień. krople deszczu uderzają rytmicznie o metalowy parapet. gałęzie drzewa, które widzę przez okno, kołyszą się na wszystkie strony świata i mam wrażenia jakby miało ono wyrwać korzenie i uciec stąd. a wiecie, że słonie chowają się za gałęziami jarzębiny? podobno nie można ich dostrzec bo mają oczy czerwone, które zlewają się z jarzębina. czekam teraz niecierpliwie aż zacznie się zima. tak wiem, że mamy dopiero początek jesieni. nie lubię jej. ona sprawia, że mam ochotę siedzieć w domu, zawinięta w koc i pić ciągle gorącą czekoladę.przyprawia mnie ona prawie o depresje. ciemny pokój oświetla mi tylko nocna lampka.

uczucia są piosenką  piosenką której nuty pełne są niezapomnianych chwil której ciche akordy rozbrzmiewają tysiącami uśmiechow której każde słowo usiłuje przekazać dźwięk kapiących łez. grasz te piosenkę dniami i nocami nie mając nigdy dość tego miodu wlewającego się do twych uszu grasz bez wytchnienia choć gdzieś głęboko w twej świadomości rozbrzmiewa inna smutna prawda. bo przecież nie ty napisałeś ten utwór.

exhaustedd dodano: 1 listopada 2011

uczucia są piosenką, piosenką której nuty pełne są niezapomnianych chwil której ciche akordy rozbrzmiewają tysiącami uśmiechow której każde słowo usiłuje przekazać dźwięk kapiących łez. grasz te piosenkę dniami i nocami nie mając nigdy dość tego miodu wlewającego się do twych uszu grasz bez wytchnienia choć gdzieś głęboko w twej świadomości rozbrzmiewa inna smutna prawda. bo przecież nie ty napisałeś ten utwór.

jedni ida na jakość  drudzy ida na ilość.

natusiowska dodano: 1 listopada 2011

jedni ida na jakość, drudzy ida na ilość.

Ej mój kolega jest strasznie brzydki a uważa się  za takiego przystojniaka co mu mam powiedzieć ?    Ładna pogoda nie to co Ty.   net .

natusiowska dodano: 1 listopada 2011

Ej mój kolega jest strasznie brzydki a uważa się za takiego przystojniaka co mu mam powiedzieć ? - Ładna pogoda nie to co Ty. / net .

przyszliśmy na grób Jego przyjaciela.na ławce siedziała Jego matka.przywitaliśmy się a po chwili Damiana wzrok utkwił w zdjęciu człowieka który był dla Niego jak brat.stał modląc się.kobieta  która siedziała na ławce podniosła się i łapiąc Damiana pod rękę ze łzami w oczach spytała: 'Damciu dlaczego? byliście jak bracia '.milczałam widziałam smutek rysujący się na Jego twarzy.'nie wiem dlaczego.wiem jedno to ja powinienem tu leżeć nie On' powiedział po czym pożegnał się wziął mnie za rękę i udał się w kierunku bramy.nie odzywałam się nic widziałam jak gubi się we własnych myślach jak zżerają Go wyrzuty sumienia.'powinno mnie tu nie być rozumiesz?kurwa czemu On' wydukał zalewając się łzami jak dziecko.kucnął zapalając fajkę i patrząc w ziemię.przytuliłam Go najmocniej jak mogłam po czym cicho dodałam:'na pewno chciałby abyś wykorzystał jak najlepiej to życie'.spojrzał na mnie  podniósł się i dodał:'gdyby nie Ty obchodził bym to święto razem z Nim tam na górze'.  kissmyshoes

koosmaty dodano: 1 listopada 2011

przyszliśmy na grób Jego przyjaciela.na ławce siedziała Jego matka.przywitaliśmy się,a po chwili Damiana wzrok utkwił w zdjęciu człowieka,który był dla Niego jak brat.stał,modląc się.kobieta, która siedziała na ławce podniosła się,i łapiąc Damiana pod rękę ze łzami w oczach spytała: 'Damciu,dlaczego? byliście jak bracia '.milczałam-widziałam smutek rysujący się na Jego twarzy.'nie wiem dlaczego.wiem jedno,to ja powinienem tu leżeć,nie On'-powiedział,po czym pożegnał się,wziął mnie za rękę i udał się w kierunku bramy.nie odzywałam się nic-widziałam jak gubi się we własnych myślach,jak zżerają Go wyrzuty sumienia.'powinno mnie tu nie być,rozumiesz?kurwa,czemu On'-wydukał,zalewając się łzami jak dziecko.kucnął,zapalając fajkę i patrząc w ziemię.przytuliłam Go najmocniej jak mogłam,po czym cicho dodałam:'na pewno chciałby abyś wykorzystał jak najlepiej to życie'.spojrzał na mnie, podniósł się i dodał:'gdyby nie Ty,obchodził bym to święto razem z Nim,tam na górze'.||kissmyshoes

przezajebiste! teksty koosmaty dodał komentarz: przezajebiste! do wpisu 1 listopada 2011
Znowu bluzgam  twoje ciało pnie się w bolesnych konwulsjach.

koosmaty dodano: 31 października 2011

Znowu bluzgam, twoje ciało pnie się w bolesnych konwulsjach.
Autor cytatu: ajzi

Emilia. teksty koosmaty dodał komentarz: Emilia. do wpisu 31 października 2011
Wybija 18 sta   nie przestajesz być smutny  już dwie godziny później płyniesz oceanem wódki.  ceha.

koosmaty dodano: 31 października 2011

Wybija 18-sta - nie przestajesz być smutny, już dwie godziny później płyniesz oceanem wódki. ~ceha.

wkurwiają mnie ludzie  którzy są starsi i uważają   że skoro jestem jeszcze młoda to nic o życiu nie wiem . A jak na te swoje nastoletnie lata   przeszłam w chuj dużo .   pieprzyclovelasow

koosmaty dodano: 31 października 2011

wkurwiają mnie ludzie, którzy są starsi i uważają , że skoro jestem jeszcze młoda to nic o życiu nie wiem . A jak na te swoje nastoletnie lata , przeszłam w chuj dużo . / pieprzyclovelasow

a dziś  drugi rok z rzędu   kupił czerwonego znicza  i czerwoną różę. stanął nad grobem  wpatraując się w tablicę. stałam wtulona w Niego  czując na swoich policzkach   Jego łzy. nie mówiłam nic. to to miejsce  ta chwila   w której zawsze pozwala sobie na to by zapłakać. zapala znicz  po czym przytulając mnie mówi: ' to ja powinieniem tu leżeć'. spogląda jeszcze raz na grób przyjaciela  po czym odchodząc z uśmiechem na twarzy mówi pod nosem: ' tylko nie pij tam dużo stary'. i choć wiem  że choć Go już nie ma   Damian codziennie wieczorem  siedząc na ławce obo Jego grobu  opowiada mu swoje życie.   kissmyshoes

koosmaty dodano: 31 października 2011

a dziś, drugi rok z rzędu - kupił czerwonego znicza, i czerwoną różę. stanął nad grobem, wpatraując się w tablicę. stałam wtulona w Niego, czując na swoich policzkach - Jego łzy. nie mówiłam nic. to to miejsce, ta chwila - w której zawsze pozwala sobie na to by zapłakać. zapala znicz, po czym przytulając mnie mówi: ' to ja powinieniem tu leżeć'. spogląda jeszcze raz na grób przyjaciela, po czym odchodząc z uśmiechem na twarzy mówi pod nosem: ' tylko nie pij tam dużo stary'. i choć wiem, że choć Go już nie ma - Damian codziennie wieczorem, siedząc na ławce obo Jego grobu, opowiada mu swoje życie.|| kissmyshoes

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć