 |
|
Miał być dom wolny. Miało nie być rodziców trzy dni. A tu jak zwykle normalka, że tato wymyśla i nie chce mu się na żadne baseny jechać. Normalnie plany już były na wieczór i jak zwykle ebło wszystko. :p // n_e
|
|
 |
|
Było już grubo po 23. Powiedział mi żebym wzięła jego samochód do siebie, bo pił. Poprosił też o to bym po niego dokładnie o 3.30 przyjechała i odwiozła go do pracy. Zaszantażował tym samym, że jeśli go naprawdę kocham to zrobię to dla niego. Powiedziałam, że będę pod jego domem czekać. Stałam kilka minut czekając na niego, po czym chwyciłam za telefon i wykręciłam numer. Ten mój kochany młotek sobie jeszcze spał. Gdyby nie ja, zaspałby. I co on by beze mnie zrobił? :p // n_e
|
|
 |
|
to nie jest tak , że dzisiaj chcesz jutro masz.
|
|
 |
|
- tatooo, odwieziesz mnie? - a dokąd? - no jak to? do pracy. :p - ty i praca? chybaś oszalała? - no tak. ja i praca. nie oszalałam. - a jaka to? - no, degu. - że co? - no, że degustacja. - aha, ciekawie brzmi, a co tam będziesz degustować? - nie ja będę, tylko będę ludzi zapraszać. a piwko. - to popłynęłaś, ale muszę stwierdzić, że pierwszą kasę przejmuję ja. - ej, tatooo! ale dlaczego? - długi musisz spłacić curuś, długi. - ej, tatooo, ale ja mam teraz ważniejsze wydatki. :p - a mogą być jakieś ważniejsze od spłaty długu? - no, mogą. - nie sądzę. - tatoooo! - nie spłata pierwsza, później przyjemności i bez dyskusji. - to ja się wyprowadzam. - to idź w cholerę, tylko nie wracaj jak ci się kasa skończy. - dobra, nara. miło było. :p - żartowałaś? - nie. strzałka. - moja wariatka. // n_e
|
|
 |
|
Stałam na degustacji w sklepie. Zachęcałam ludzi by posmakowali innego rodzaju piwa. W pewnym momencie podeszła do mnie kobieta, która strasznie mi przypominała osobę, z mojej rodziny. Zaczęłam ją zachęcać do degustacji, ale odeszła kawałek dalej. Zaczęła z mężem rozmawiać, a kiedy ten mężczyzna się odwrócił do mnie przodem już wiedziałam kim była ta kobieta. Para podeszła bliżej, serce zaczęło mi mocniej bić i wydusiłam z siebie ' dzień dobry ciociu '. Kobieta ta stała przy mnie kilka chwil zastanawiając się kim ja jestem. Powiedziałam jej swoje imię, wujek zaczął się śmiać, a ciocia zmieszana, że mnie nie poznała zaczęła się śmiać. Zaczęłam sobie z nimi chwilkę rozmawiać, było miło, ale podeszli kolejni potencjalni klienci i trzeba było im poopowiadać o tym piwie. Uwielbiam tak po latach spotykać swoją rodzinkę i ich zaskakiwać. :p // n_e
|
|
 |
|
-Kurwa Mać !
- Miałaś nie klnąć!
- A ty kurwa miałaś prezydentem być ! ;p "
|
|
 |
|
Nigdy nie dowiesz się, jak bardzo starałam się uśmiechać, kiedy czułam jak w środku rozpadam się na kawałki.
|
|
 |
|
maluje pazurki, układam włosy w koka, ubieram najlepsze ciuchy, wbijam w szpile i w drogę z D i kumplami na balety. < 3 // n_e
|
|
|
|