 |
|
KURWA, KURWA, KURWA! ;(((
|
|
 |
|
Przepraszam bardzo, mam pytanie, mianowicie... Jak długo można kogoś kochać? Czy w ogóle można odpowiedzieć na to pytanie? Przecież każdy jest inny... Ktoś powie miesiąc, inny rok, a ktoś jeszcze inny, że całe życie. Jak to jest, że osoba, którą kochasz robi Ci coś teoretycznie niewybaczalnego, a Ty zamiast odejść z uniesioną głową i pokazać co stracił płaczesz po kątach, a wieczory spędzasz na komediach romantycznych w obecności chusteczek higienicznych? Dlaczego innym potrafimy doradzić jak najlepiej, a sami cierpimy z podobnego powodu nie umiejąc sobie pomóc? A może od tego są inni? No właśnie, może przyjaciele? Może to do nich należy ten obowiązek? Pomagania, wspierania, nieraz i krzyczenia? Może tak... Może to dzięki nim istniejemy i staramy się funkcjonować. / kajmell
|
|
 |
|
Jak bardzo niewyobrażalne jest jak jeden zwykły szary człowiek może być twórcą historii, których nie stworzy najlepszy pisarz. Osoba teoretycznie zwykła, jak każdy a dla kogoś jest całym światem. Dlaczego tylko przez krótką chwilę możemy mieć ten cały świat w ramionach? A potem to znika? Dlaczego? By dążyć do tego, szukać? A przecież czasami tak się nie da, czasami cały nasz świat znika z granicy wzroku, bezpowrotnie. Nie możemy go ratować, odbudować ani zatrzymać. No i dlaczego tak jest? Pytam się, dlaczego?! Przez chwilę mamy być szczęśliwi by za chwilę to zniknęło? Mamy się zahartować' na nieszczęście? Cieszyć się tym co mamy, nie tym co chcielibyśmy mieć, bo często to co chcemy jest nieosiągalne... ? A może w ogóle nie powinniśmy okazywać, że jesteśmy szczęśliwi by nie stracić tego co mamy na daną chwilę, co daje nam to szczęście? / kajmell
|
|
 |
|
ej, robaczki! dzisiaj prawo, więc znów kciukasy trzymajcie. oby poszło pozytywnie! ;*
|
|
 |
|
niedawno oglądałam z rodzicami wiadomości, w których był materiał dotyczący dzieci z niedosłuchem. głównie chodziło o to, że w dzisiejszych czasach dzieciaki i młodzież dość często i głośno słucha muzyki, przez słuchawki. rodzice wiedząc doskonale o moich problemach ze słuchem, doskonale wiedzieli, że i ja słucham muzyki przez słuchawki. po tym materiale, wpadli do mojego pokoju i od razu wyciągnęli kilka par słuchawek i od razu zaznaczyli, że nie oddadzą mi ich do czasu, aż nie będę po operacji. myślałam, że mnie tam rozniesie, no ale cóż. mus, to mus. dam radę bez nich! // n_e
|
|
 |
|
ej, chcę znów wrócić do szkoły i martwić tylko jaki nauczyciel mnie jutro spyta i czy mam możliwość zgłoszenia nieprzygotowania bądź czy akurat jutro mam szczęśliwy numerek. w szkole to życie było znacznie prostsze! :( // n_e
|
|
|
|