 |
|
Nie mam powodów do łez. Skończyło się po prostu pewne życie, które nie miało sensu być ciągnięte na siłę. Ostatnio wszystko wydawało się takie... nijakie. Robienie coś pod przymusem, trafianie w złe miejsca przez zagubienie. Czy to naprawdę było mi potrzebne? Czasami zaczynam żałować, że nie ocknęłam się wcześniej, o wiele wcześniej, gdy był na to odpowiedni czas. Może teraz żyłabym zupełnie inaczej. A nawet na pewno moje życie byłoby teraz weselsze. Nie spędzałabym kolejnych świąt w sztucznym towarzystwie, lecz przy ludziach, których mogłabym ufać, i na których bym się nie zawiodła. Jednak los chciał dla mnie inaczej. Postarał się o to, abym zatruła się toksycznymi znajomościami, które przepełnione były kłamstwami. Szkoda, że dotarło to wszystko do mnie tak późno... Lecz podobno lepiej później niż w ogóle. Oby tak było i tym razem. ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Miałam już swój czas, wyszalałam się, właściwie to chyba wypaliłam, piłam, paliłam, robiłam ludziom świństwa, ćpałam, uprawiałam seks z nieznajomymi, byłam trudna, buntowałam się, bywałam łatwa i naiwna, czasem pusta, zdradzałam, plułam, cierpiałam, nie miałam sumienia, przeklinałam, nie chodziłam do szkoły, nie miałam żadnej idei, żadnego celu ani sensu, żadnych zasad, wychodziłam z domu na całe tygodnie, wszyscy o mnie mówili i prawie wszyscy znali, bywałam na każdej imprezie, nie szanowałam praktycznie nikogo, nie zajmowałam się niczym poza moją własną samozagładą, doprowadzałam się na kolejne krawędzie, granice i z premedytacją je przekraczałam, myślałam, że usprawiedliwia mnie to, że życie boli, że zostałam zraniona, że z takiego już jestem pokolenia, że w modzie jest teraz bycie suką, że mało kto teraz potrafi być człowiekiem, ale to było gówniarskie i egoistyczne i dopiero teraz widzę, że chociaż wtedy myślałam, że jestem nie wiadomo jak prawdziwa, tak naprawdę byłam niczym.
|
|
 |
|
Zmieniliśmy się, widzisz ? Już nie potrafimy, już nie szukamy się w każdej wolnej chwili, nie widujemy się tak często, już nie potrafimy siedzieć w milczeniu po parę godzin, bez konsternacji, a rozmawiać też nie umiemy, nie robimy imprez, nie pijemy razem, nie pomagamy sobie, już się nie znamy.
|
|
 |
|
Proszę, daj mi to szczęście, którego od tak dawna pragnę. Nie odrzucaj mnie od razu, spróbuj mnie zrozumieć.. Pomimo ciężkiego charakteru jestem tylko człowiekiem. Mam masę uczuć w sobie, które potrafię wykorzystać na przekór losowi. Proszę, spróbuj mnie poznać, nie oceniaj od razu.. Nie bierz pod uwagę tego, jak wyglądam, jak zachowuję się w pierwszych chwilach. Dla Ciebie to może jest wyznacznikiem poznawania człowieka, ale jeżeli spróbujesz zajrzeć w głębię mojej duszy sam zrozumiesz co próbuję Ci przekazać. Możesz dostrzec we mnie coś więcej niż tylko samotną, zagubioną dziewczynę, która żyje własnymi zasadami. Jeżeli jesteś w stanie przyjąć to wyzwanie to zaryzykuj. Nie stracisz nic na tym, obiecuję. Możesz jedynie zyskać, ale na pewno nie poniesiesz żadnych strat, których potem będziesz żałować do końca życia... ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Niszczą mnie dawne wspomnienia. Obraz Jego śmierci, który pojawia się co noc przed moimi oczami sprawia, że nie mogę spokojnie zasnąć. Widzę wciąż ten wypadek, gdzie jest pełno krwi, pogotowie, lekarz, który próbuje go reanimować, a następnie stwierdzenie po paru minutach zgonu.. To jest coś okropnego. Nie lubię tego mieć przed oczami, wręcz nienawidzę. W takich chwilach najbardziej się boję, że może wydarzyć się coś złego, coś niespodziewanego czego tak naprawdę nie chcę. Myślami rozchodzę się na wiele stron zastanawiając się, jakie to musi mieć teraz znaczenie. Czy strach opętał mnie tak bardzo, że nie jestem w stanie inaczej myśleć? Czy może to wina jakiegoś powrotu do dawnego czasu, który powinien mnie czegoś nauczyć..? A może to jakiś znak od Niego, że coś niedługo się wydarzy, co ponownie odmieni moje życie o 180 stopni...? ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Sentyment? On zawsze pozostaje. Wspomnienia wracają, a Ty rozmyślasz nad wszystkim. Przed Tobą pojawia się wiele pytań, zastanawiasz się, jakby to było gdybyś wtedy postąpiła inaczej. Wiesz, że Twoje życie zapewne wyglądałoby zupełnie inaczej, może nawet uśmiech gościłby na Twojej twarzy codziennie. Nie miałabyś tyle łez, gdybyś tylko szła za głosem swojego serca. Ty chciałaś słuchać rozumu oraz innych osób. Olałaś swoją intuicję, która podpowiadała, że źle robisz. Dziś cierpisz z tego powodu. Czujesz, jak Twoje serce katowane jest masą wspomnień, które zalewają Cię od wewnątrz. Zdajesz sobie sprawę, że myśli, które siedzą teraz w Twojej głowie z dnia na dzień staną się silniejsze. Już wiesz, że będziesz toczyć pewną walkę z losem o kolejne być, albo nie być. Zniszczysz po raz kolejny coś z życiu, lecz jeszcze nie wiesz czy wyjdzie Ci to na dobre. Pakujesz się w kolejny romans. Intuicja milczy, a rozum nie kłóci się z sercem. ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Moje ciało drży ze strachu o Ciebie. Boję się o to co się z Tobą dzieje, ale to nic nie znaczy. Nie powinnam tego robić, nie mam prawa bać się o osobę, która wiele miesięcy temu odeszła z mojego życia, a jednak wciąż o Tobie myślę. Nadal się zastanawiam, jak się wiedzie Twoje życie, czy jesteś z Nią naprawdę szczęśliwy, czy warto było zrywać schemat, który był z Nami powiązany? Możliwe, że zyskałeś szczęście, którego tak długo Tobie brakowało. Może to miało być poświęceniem naszego szczęścia względem Ciebie. Nie znam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, aczkolwiek w sercu czuję, że masz przy sobie coś czego nigdy tak nie miałeś. Przynajmniej nie w takiej ilości, której ja nie sprostałam, aby Ci dać. ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Mogę być stanowcza w swoim postanowieniach. Mogę zacząć kochać tak, jak należy. Mogę przymykać oczy na wady ukochanego faceta. Mogę razem z Nim chodzić na melanże, pić czy jarać. Mogę ciągle zdawać mu relację z tego co się dzieję. Mogę czasami wytrzymać bez Niego parę dni. Mogę wybaczyć mu parę łez, które spłyną po policzku. Mogę wybaczyć zdradę poprzez pocałunek z inną dziewczyną. Mogę razem z Nim spróbować czegoś nowego. Mogę przy Nim zmienić wszystkie swoje wady, jakie posiadam. Mogę zaakceptować styl, jaki kocha. Mogę oglądać z Nim wszystkie sporty, mogę z Nim oglądać horrory, których nie znoszę. Mogę zrobić wiele, ale nie zaakceptuję dla Niego miłości, która będzie wymuszeniem wszelkich uczuć. ~ remember_ ~
|
|
 |
|
Minie jeszcze wiele czasu zanim między nami do czegokolwiek dojdzie. Nie będziemy się spieszyć, nie będziemy wymuszać na sobie żadnych uczuć, które nie doprowadzą do niczego dobrego. Będziemy żyć w zgodzie z naturą oraz naszymi zasadami, które są tak ułożone, aby każde z nas wiedziało, którą drogą iść. Zajmiemy się poznawaniem swoich pasji, będziemy dużo prowadzić rozmów, czasami się spotkamy spontanicznie, innym zaś razem poprzez umówienie na określony dzień... Lecz nie będzie tak źle, ponieważ oboje wiemy, że potrzeba czasu, aby nauczyć się żyć przy drugiej osobie. I pomimo, że jest jeszcze za wcześnie na mówienie czegokolwiek to oboje wiemy, że chcemy dążyć do zaprzyjaźnienia się. Zbyt wiele nas łączy, abyśmy ot tak mogli zatracić wspólny język, który tak długo razem budowaliśmy. ~ remember_ ~
|
|
 |
|
I ta cisza staje się coraz trudniejsza do zignorowania
patrzę prosto przed siebie i nie zostało nic do zobaczenia
|
|
 |
|
po prostu muszę, muszę Cię zobaczyć, przypalić, wspomnieć...
|
|
 |
|
`Tylko bliscy są w stanie nas zranić`
|
|
|
|