 |
|
Uzależniłam się od narkotyku, który nosi Twoje imię... jestem na głodzie.Serce oddało by każdą rzecz za chociaż jeden gram, a rozum każe zmienić dilera. // free_bitch
|
|
 |
|
codziennie tęsknie za Tobą po raz ostatni ...
|
|
 |
|
Błękit twoich oczu prawie wyblakł mi z pamięci, oglądanie twoich zdjęć już tak bardzo mnie nie kręci. Już prawie zapomniałam jak wygląda twoja twarz, jak słodko wygląda gdy kłamiesz, gdy grasz. // free_bitch
|
|
 |
|
rap to nasza fobia, droga bez powrotu, choroba na którą nie ma, nie będzie antidotum. //perfection
|
|
 |
|
Kiedyś mówiliśmy sobie wszystko, wspieraliśmy się, okazywaliśmy zainteresowanie wzajemnymi problemami, mogliśmy na siebie liczyć, ufaliśmy sobie. Te czasy właśnie dobiegły końca //maambowa17
|
|
 |
|
potrzebuję stanąć przed Tobą i się rozpłakać, mogę? //waznajestobecnosc
|
|
 |
|
boli mnie to, gdy kolejny brat zmienia się w ćpuna, który nie widzi świata po za zielskiem. w takich momentach nie jestem ani trochę za legalizacją. marihuana uzależnia. nie raz roniłam łzy, gdy ziomek po kiepskiej, zielonej fazie, spróbował fety. ich rap nie jest już taki jak wcześniej, nawijają zupełnie bez sensu, o głodzie. nie chcę stracić przyjaciół, ale nie umiem im pomóc, to mnie dobija.
|
|
 |
|
wiem, że wyleczyłam się z Ciebie i ogólnie wszystko w tym temacie jest spoko, dopóki nie zobaczę Cię z zaskoczenia, gdy idę smutna, z Pihem w słuchawkach. wtedy wszystko pierdoli mi się w bani, najczęściej wypalam kilka szlugów pod rząd i ze łzami w oczach wspominam wszystkie bajowe chwile razem. nie mam palpitacji, ale serce przyśpiesza, nie mam rumieńców, ale nie chcę patrzeć w Twoim kierunku, kocham kogoś innego, wręcz nad życie, ale chwile spędzone razem już na zawsze zostaną w mojej głowie, to chore.
|
|
|
|