 |
|
wiesz, jak to jest kochać do granicy możliwości? tysiąc razy ją przekroczyłam.
|
|
 |
|
wspomnienie słodyczy jego ust, delikatnego dotyku palców muskających moją talię i nieznośna, przenikająca umysł pustka - wszystko, co po sobie pozostawił.
|
|
 |
|
Nic nie mija jeśli zostają wspomnienia...
|
|
 |
|
kawa, gitara, papierosy - recepta na udany wieczór.
|
|
 |
|
uwielbiałam, kiedy niespodziewanie pukał do drzwi mojego pokoju, trzymając w ręku tabliczkę czekolady. dobrze wiedział, że wtedy poziom endorfin w mojej krwi błyskawicznie się unosił. ale czekolada to tylko pretekst. najwięcej szczęścia dawała mi jego obecność.
|
|
 |
|
znasz to uczucie, kiedy nie cieszy już nic, co dotychczas sprawiało Ci wiele przyjemności? nie świecą Ci się oczy, kiedy wychodzisz na spacer, by chłonąć pierwsze wiosenne promyki słońca. przestajesz czytać książki, mimo, że zwykle robisz to nałogowo. nie smakuje Twoja ulubiona, malinowa herbata ani kolejna tabliczka mlecznej czekolady. znasz to, kiedy nieustannie pragniesz oddać cały swój świat w jego ręce? kiedy nic więcej Cię nie obchodzi? znasz?
|
|
 |
|
sami wykańczamy siebie poprzez nokaut .
|
|
 |
|
nie ma to jak przestawiać inteligentnie zegarek o 10 minut w tył, żeby pokazać mamie, że wcale sie nie spóźniłam.
|
|
 |
|
szłam,szłam,szłam..drogą znaną mi na pamięć,w głowie miałam tysiące myśli,zatrzymałam się dopiero w parku przy rzece,odetchnęłam ,upiłam łyk arbuzowego tymbarka po czym pochyliłam się i zaczęłam uspokajać słuchana w szum wody,wyjęłam z kieszeni kapselek z tymbarka na którym widniał napis 'przytul..' wpatrywałam się raz po raz to w niego to w rzekę,po czym po prostu wrzuciłam do płynącej rzeki...odetchnęłam z ulgą,nic się nie stało,nadal stałam w tym samym miejscu tylko z nieco uregulowanym biciem serca,mogłam dalej spokojnie udać się w stronę domu
|
|
|
|