 |
|
Tyłek mam twardy. Serce dalej jak SpongeBob. | makallele
|
|
 |
|
Miałam wiele pasji, marzeń i żądałam całego świata w garści. Chciałam zwiedzić świat, poznać życie, ludzi każdej maści. Pokonałam wiele, w sumie moja droga to labirynt. Spotykałam biznesmenów, laików, mędrców, a jeszcze więcej dresów i lafirynd. Znalazłam miłość, prawdziwą, upragnioną, lecz nigdy jej nie miałam w rękach. Żałuję wiele, wiele pragnę - moje serce wciąż gdzieś pęka. || makallele
|
|
 |
|
Może i był to wyidelizowany związek. Nieprawdziwy, mimo że uczucie było prawdziwe. Może za dużo sobie wyobrażałam. Snułam plany, które nigdy by nie zostały zrealizowane. Może tak wygląda rzeczywistość. Może ten chłopak poznany za gówniarza, nigdy nie był tym samym chłopakiem w moich snach. Może ten chłopak zamieniał się na moich oczach w mężczyznę, którego teraz potrzebuję, Może jednak tak jest. | makallele
|
|
 |
|
Urywki wspomnień wciąż mnie niszczą. Przenikły mnie do kości. Nie wiem jak mam się ich pozbyć. Jak sprawić, że w końcu odejdą? Skoro pożegnałam się z tobą to po co mi one? Nie chcę ich. Walka z nimi jest bez sensu. Po prostu chcę się ich pozbyć, dać im odejść by znowu móc być sobą./Lizzie
|
|
 |
|
najgorzej jest, kiedy uciekasz od ludzi bo chcesz być sama. a kiedy jesteś sama nie możesz posiadać się z samotności.
|
|
 |
|
gdyby zabieg amputacji duszy był możliwy, odkładałabym na niego od urodzenia.
|
|
 |
|
kiedy jest listopad mam wrażenie, że od poniedziałku do niedzieli jest poniedziałek.
|
|
 |
|
nadzieję na to, że się zmieni można porównać do tej, że jesteś w stanie poparzyć swoje usta zimnym kakao.
|
|
 |
|
miło mi Cię pustko gościć w moim sercu. zaparzyć herbaty?
|
|
 |
|
kiedyś moje modlitwy opierały się na prośbach. teraz opierają się na przeprosinach za to o co poprosiłam i z pełną świadomością wypuściłam z drżących rąk.
|
|
 |
|
kiedy żegnałam Cię po raz ostatni czułam się podle. jakbym mordowała niemowlę. przecież taka była nasza miłość. młoda i niewinna. ale wiedziałam, że robię słusznie. wiedziałam, że będzie lepiej jak je dobije, a ono przestanie powoli oddychać nijeżeli skazane będzie na życie, które każdy dzień będzie musiało witać pustką wypełniającą jego źrenice.
|
|
 |
|
kiedyś zrobiłabym wszystko, żebyś nie odszedł. dzisiaj nie zrobiłam nic, żebyś został.
|
|
|
|