 |
|
Wiem, że teraz tylko śmierć może odciągnąć mnie od Ciebie
|
|
 |
|
Stracę honor, przez miłość do Ciebie.
|
|
 |
|
" Chyba czas pożegnać się z tym, co było,. Żyjąc przeszłością nigdy nie pójdziemy do przodu.
|
|
 |
|
"- Kocham Go, cholernie mocno Go kocham.
- Dostajesz coś w zamian?
- Nic.
- A więc.. Czy opłaca się aż tak?
- Tak. Dla samej idei, dla celu, dla zabijającej słodką śmiercią tęsknoty. Dla choćby namiastki uczucia. Dla jego uśmiechu, który choć nie przeznaczony mi, tak bardzo mnie cieszy. Dla tych oczu.. majestatycznego brązu z niesamowitymi złotymi iskierkami. To jak.. przebłysk nieba w samym środku piekła.
- ... To uczucie cię niszczy.
- Być może.. ale to nie ma znaczenia. Kocham Go i nic tego nie zmieni.
|
|
 |
|
' My dziewczyny, kiedy wracamy do domu to upinamy nasze proste włosy w roztrzepanego koka, zmywamy makijaż z twarzy, a sztuczny uśmiech w to co naprawdę czujemy. Nowa bluzka zmienia się na jakąś zwykłą za dużą bluzę, a rurki w leginsy; buty zmieniamy w ciepłe skarpetki. Kiedy jesteśmy w domu nie poznalibyście nas. '
|
|
 |
|
-Kochasz mnie.
-Nie prawda.
-Możesz kłamać, ale ja i tak wiem swoje.
-Tak? Niby skąd to możesz wiedzieć?
-Twoje oczy szepczą mi to, gdy spoglądasz na mnie stojąc po drugiej stronie ulicy, kiedy makijaż spływa po Twoich jasnych policzkach, bo tak się spieszyłaś, aby mnie zobaczyć, że zapomniałaś wziąć parasola...
|
|
 |
|
Jedyne o czym marzę... to móc cię przytulić tak jak dawniej.
|
|
 |
|
W domu nie ma nikogo, prócz mnie. Zgaszone światła. Przerażająca cisza, w której jedynym odgłosem jest mój oddech. Siedzę na podłodze i wpatruję się w to małe pudełeczko tabletek. Obok leży butelka czystej. Kieliszki też są. Zapić jedną tabletkę jednym kieliszkiem, czy całą garść kilkoma łykami? A może wrzucić te proszki do butelki i poczekać, aż się rozpuszczą? Zanim to zrobię, zapalę jeszcze papierosa. Tak na odwagę. Wpuszczam nikotynowy dym prosto w płuca kojąc nerwy i roztrzęsione dłonie. Cholera, wziąć te proszki, czy nie? Czy jednak nie warto? Nie wiem. Chyba jeszcze sobie poleję jednego kieliszka. Nie. Nie poddam się. Wstanę.. Otworzę okno i wyrzucę to pudełeczko proszków gdzieś przed siebie, napawając się blaskiem gwiazd. Zostawię tylko czystą, by unieść w kieliszku, pijąc za Twoje zdrowie. Tak, właśnie tak zrobię. Dla Nas. A nie, Nas nie ma. Ciii, dla siebie.
|
|
 |
|
- Nienawidzę cię.
- Kochasz, tylko wstydzisz się przyznać.
|
|
 |
|
nie szukaj ideału. bo ideałów nie ma. znajdź kogoś, kto zdenerwuje Cie jak nikt inny. kogoś, czyj dotyk sprawi, że odlecisz do innego świata. przy kim nie będziesz chciała udawać nic
|
|
 |
|
miłość przyjdzie do ciebie, kiedy nauczysz się bez niej żyć
|
|
 |
|
Nie jesteś moją przyjaciółką. Nie wiem o Tobie nic, jestem Ci potrzebna jak coś chcesz. Wypierdalaj z mojego życia i nie wchodź do niego więcej
|
|
|
|