 |
|
nie znoszę delikatności i ustępstw. nie potrzebuję wiadomości na dobranoc. rodzice? powoli zwątpili, bo jedyną wersję mnie, jaką chcą znać to ta dziewczynka w sukience bawiąca się lalkami. nikt nie chciał ogarnąć, jak stopniowo z warkoczy przeszłam na rozpuszczone włosy, z powrotów prosto do domu na włóczenie się po okolicy i powrót o kilka godzin później. nie chcieli tego słuchać - moich chorych słowotoków oraz rapu, który coraz częściej sączył się z głośników. stopniowo zmieniłam swoją garderobę, sposób patrzenia na świat, zasady i uczucia. często się mądrzę, udaję, że dużo wiem, a wymiękam przy prostym pytaniu, więc ułatw - na chuj chcesz mnie mieć?
|
|
 |
|
zabroń mi narzekać. zabroń mi wykurwiać na wszystko, kiedy coś mi nie przypasuje, zabroń mi się wkurzać, zabroń mi być taką jaką jestem. zabroń mi złego zachowania, pyskowania, nawyków, gdy mimowolnie wyskakuję do kogoś z pięściami. pozwól mi tylko robić to, co kocham - latać po boisku rzucając się do odbioru, siedzieć po ciemku wsłuchując się w wersy chady, czy piha. lecz nade wszystko pozwól mi być przy sobie.
|
|
 |
|
na pytanie czy boi się jutra odwrócił wzrok. bez słowa odpalił wyjętą z kieszeni fajkę i wziął do płuc pierwszego bucha. odchrząknął. - niby czemu? niżej już nie upadnę.
|
|
 |
|
a idźcie wszyscy w cholerę.
|
|
 |
|
czekam, aż przyjdzie ten dzień, kiedy wreszcie odważymy się..
|
|
 |
|
może nie jest nigdzie napisane wprost, że tak musi być.. ale może musimy czytać między wierszami, odczytywać wskazówki, doceniać szczegóły.. i nie tracić tak prędko nadziei.
|
|
 |
|
wyglądasz jak owoc... miłości.. naćpanych rodziców.
|
|
 |
|
wszystko okazuje się nie takim, jakie jest, jakie powinno być.
|
|
 |
|
komu mam wierzyć, co nazwać zaufaniem..
|
|
 |
|
to właśnie Ty dajesz mi te 100 powodów, żeby być.
|
|
 |
|
chciałabym mieć taką dłuższą chwilę, w której nie będzie nikogo oprócz mnie i Ciebie, bez krzyku, chaosu, spojrzeń innych.. dać się w tej chwili ponieść uczuciom, emocjom..
|
|
 |
|
cieszy mnie fakt, że masz ją w dupie. że ją zbywasz, a ze mną rozmawiasz normalnie. że jej unikasz, a mnie szukasz wzrokiem na każdej przerwie. a więc, masz na nią wyjebane. ale mimo wszystko nie pozwolę na to, żeby ona próbowała Cię zdobyć.'
|
|
|
|