 |
|
Chodź pokażę Ci jak drzewa kwitną o tej porze roku, chwyć mnie za rękę i spraw by moje serce znów zabiło szybciej, by poczuło, że żyje bo jesteś przy mnie. Zabiorę Cię na kawę i ciastko, by móc patrzeć jak zmagasz się z nadmiarem bitej śmietany i pomagać usuwać Ci jej pozostałości z nosa. Róbmy wszystko to co robiliśmy dawniej i byliśmy tak beztrosko szczęśliwi. Daj mi szansę być Twoim mężczyzną, chcę dać Ci siebie i świat. Sprawmy by telefon nie był nam pośrednikiem, lecz dwa serca, które będąc przy sobie, biją jednym rytmem, rytmem szczęścia, naszego szczęścia./mr.lonely
|
|
 |
|
`Teraz, gdy w ruchomych piaskach tonę
I kiedy cała przeszłość przed oczami
Rozumiem, rozumiem swój błąd,
Lecz cofnąć się nie mam szans
Kiedy ziemia niknie pod nogami
I gdy już wiem, że mogłam wszystko zmienić
Rozumiem, już rozumiem swój błąd,
Lecz za późno już...
Ty - wiedziałeś, którą wybrać ścieżkę
Ty - umiałeś chwycić mnie za rękę
Kiedy spadałam w mrok
Dziś brakuje mi Twej dobrej rady
Dziś nie umiem sobie z tym poradzić
Dzisiaj zapadam się`
|
|
 |
|
Wycwaniłam się, kiedy Oni sprawdzają moją rękę,ja tnę skóre gdzie indziej. Tak, teraz `przerzuciłam` się na udo. Ból psychiczny zastępuje bólem fizycznym. Kolejny raz uwierzyłam, zaufałam, przejechałam się. Po raz setny zostałam potraktowana jak śmieć. Po raz kolejny pękam..../ASs
|
|
 |
|
Swoim ciałem ochronię Cię w tę noc, która cierpieniem chce Nas otulić./mr.lonely
|
|
 |
|
`Krzywy kręgosłup, bo życie nie jest proste,
I kopie cię po dupie coraz częściej jeszcze mocniej,
Blizna na brzuchu, która dała wolność,
Jakoś nie bardzo, raczej - samodzielność pozorną,
Jakie to wszystko jest kruche, sam wiesz,
To tylko ty - 36 i 6`
|
|
 |
|
Najgorsze są wieczory, kiedy rozpierdala Cię od środka, a Ty nic nie możesz z tym zrobić. Kiedy poprzez ból fizyczny, próbujesz zapomnieć o bólu psychicznym. Kiedy zamiast się uśmiechać, po raz kolejny moczysz poduszkę łzami. Ale nie przez to co dzieje się teraz, co możesz zmienić. Boli to co stało się prawie 7 miesięcy temu, dalej bolą te słowa, które wtedy wypowiedziałeś. Wszyscy mówią, że zapomnę, gówno prawda. One wracają, prawie każdej nocy. `Przyjaciele` którzy po czasie zachowali się tak jak się zachowali. Boli mnie to, że nie mogę nic z tym zrobić. Wspomnienia, ale nie z Nim. Wspomnienia związane z Nimi i ta świadomość, że Oni nigdy już nie wrócą. To zabija najbardziej. /ASs
|
|
 |
|
Tęsknię tak strasznie, że zwijam się z bólu choć paradoksalnie wciąż mam nadzieję, że gdzieś tutaj jesteś, że patrzysz na mnie i krzyczysz z nadzieją, że usłyszę, lecz ja nie mogę zrobić nic. Wpatruję się przed siebie, wierzę, że ujrzę Twoją twarz w tłumie, lecz widzę tylko szarych ludzi, tych samych, których mijam każdego dnia. W każdym z nich szukam Ciebie. Jestem idiotą, który ubzdurał sobie, że będziesz przy Nim zawsze. Zastanawiam się, czy kiedyś Cię spotkam. Nieważne, kiedy, po prostu chciałbym wiedzieć czy taki dzień nadejdzie, czy nie miniemy się gdzieś na ulicy niezauważeni, czy może połączy Nas autobus, do którego wbiegniemy w pośpiechu by zdążyć na ostatni wykład.Chciałbym to wiedzieć,chciałbym tak bardzo,choć nie wiem nawet czy Ty mnie kochasz, czy kiedykolwiek kochałaś,czy byłem dla Ciebie KIMŚ,a może tylko SNEM,z którego się obudziłaś i do którego nie chcesz wracać.Nie wiem,chcę tylko wiedzieć,czy Cię zobaczę,by przypomnieć sobie przez kogo nie sypiam od miesiąca./mr.lone
|
|
|
|