 |
|
Pamiętasz jak kiedyś każdej nocy płakałaś, a każdego następnego ranka wychodziłaś z domu i tak świetnie udawałaś, że wszystko jest w porządku? Pamiętasz jak zamykałaś się sama w swoim pokoju i nie chciałaś rozmawiać z kimkolwiek? Pamiętasz jak bardzo bolało Cię to, że nie mogłaś go zobaczyć czy z nim porozmawiać? Pamiętasz jak szukałaś winy w sobie, bo byłaś pewna, że to Ty zrobiłaś coś źle, że nie chciał dalej z Tobą być? Dziś już jest inaczej, prawda? Dziś nauczyłaś się żyć ze złamanym sercem, nauczyłaś się odnajdywać w świecie, w którym jego od tak dawna już nie ma. I chociaż ciągle nie jest tak dobrze jak dawniej to czujesz się lżej i wiesz, że w pewnym sensie stałaś się wolna. Potrafisz się uśmiechać i korzystać z życia. Nie jesteś już tamtą zamknięta dziewczyną, poznajesz nowych ludzi, myślisz o swojej przyszłości. Masz poczucie, że wreszcie powoli ruszasz do przodu. Problem tylko tkwi w tym, że jeszcze czasem zbyt mocno zatęsknisz za swoją przeszłością. / napisana
|
|
 |
|
Myślisz, że jeszcze kiedyś się spotkamy? Że nasze spojrzenia skrzyżują się ze sobą w ten sam magiczny sposób jak za pierwszym razem? Myślisz, że będziemy mieli szanse usiąść i w spokoju porozmawiać, wyjaśnić sobie wszystkie niedokończone sprawy? Chciałbyś tego? Chciałbyś się dowiedzieć jak bardzo się zmieniłam i czy wciąż w moich oczach możesz ujrzeć siebie? Masz na tyle odwagi aby zmierzyć się z prawdą i uświadomić sobie, że faktycznie zniszczyłeś mnie swoim odejściem? Chciałbyś zobaczyć, że ja naprawdę ciągle Cię kocham, tęsknie i czekam aż wszystko się zmieni? No odpowiedz, proszę. / napisana
|
|
 |
|
Nie mogę , rozumiesz nie mogę w żaden sposób pomyśleć o nim jako o chłopaku, z którym mogłoby mnie coś łączyć , coś więcej niż przyjaźń.. Cały czas jesteś Ty . Nie mogę o Tobie zapomnieć.. Nie mogę przestać myśleć. Jest mi ciężko.. Co ja mam zrobić powiedz mi ? Powiedz mi jak Ty to zrobiłeś ,że już nie myślisz o mnie ? Jak Ci się udało wyrzucić wszystkie myśli o mnie , powiedz jak ? Ja tak nie potrafię.. Jak możesz nie tęsknić za naszymi spotkaniami, rozmowami, przytulaniem, całowaniem.. ? Jak , jeżeli to Ty jako pierwszy do tego wszystkiego dążyłeś.. Jak tak szybko mogłeś się pozbierać po tym? Jak mogłeś mnie zostawić samą z tak wielkim bólem , tęsknotą, cierpieniem .. Wytłumacz mi to wszystko , proszę.. Bo nie rozumiem kompletnie nic ../cz.2 lokoko
|
|
 |
|
To wszystko nie daję mi zasnąć. Te nie zakończone sprawy ciągną się za mną. Nie pozwalają otworzyć mi nowego rozdziału.. Bo dla mnie nasz związek tak naprawdę nigdy nie był skończony.. Zakończenie czegoś tak poważnego jak zerwanie więzi łączących dwojga ludzi przez sms-a to nie zakończenie..Okej może się śmieje wychodząc do nich, do przyjaciół, jestem pełna energii ale to wciąż siedzi w mojej głowie .. Po prostu staram się nie pokazywać tego znajomym.. W głowie wciąż mam te same myśli, w których głównie jesteś Ty.. Najgorsze jest to, że na żadnego chłopaka nie mogę spojrzeć pod kątem innym niż kolega.. Chociaż wiem, że ma dobry charakter , że się stara o mnie, że byłby dla mnie dobry.. /cz.1lokoko
|
|
 |
|
"- Ludzie boją się umierać, bo odczuwają lęk przed nieznanym. Ale właśnie, co to jest nieznane? Proponuję ci, Oskarze, żebyś się nie bał, żebyś był ufny. Spójrz na twarz Pana Boga na krzyżu: znosi cierpienie fizyczne, ale nie cierpi duchowo, bo ufa. I nawet gwoździe już mu tak nie doskwierają. Powtarza sobie: boli mnie, ale nie ma w tym nic złego. To są korzyści, które przynosi wiara. I to właśnie chciałam ci pokazać." // Oskar i Pani Róża
|
|
 |
|
Wczoraj powinieneś siedzieć tam obok mnie , śmiać się do upadłego wygłupiac.. Trzymac za rękę być blisko , ale Cię nie było../lokoko
|
|
 |
|
Ludzie odchodzą, a Ty nie możesz za nimi iść. Pamiętasz jak było z zabawkami dzieciństwa? Na początku upierałeś się, że wszystkie koniecznie muszą zostać. Potem z lekkim ukłuciem w sercu kilka oddałeś, kilka wyrzuciłeś, a resztę wpakowałeś na strych i przyznaj się, dzisiaj o nich nie myślisz, bo zastąpiłeś je nowymi, odpowiednimi do wieku. Tak samo jest z ludźmi. Czasami ciężko pozwolić im odejść, ale potem przychodzą nowi i okazuję się, że z nimi też możesz być szczęśliwy./autoodestrukcja
|
|
 |
|
Posłuchaj. Tak naprawdę wcale nie sądzę, że znajdę kogoś takiego jak Ty i że to mogłaby być lepsza bajka niż nasza. Nie potrafię sobie wyobrazić kogoś innego przy moim boku. Ty ciągle jesteś częścią mnie nawet pomimo tego, że odszedłeś. Miłość nie znika razem z odejściem ukochanej osoby, przecież wiesz. Ja nie jestem w stanie powiedzieć sobie, że muszę wymazać Cię z pamięci, a co dopiero w to uwierzyć i jeszcze to zrobić. Nie wiem ile trwa proces przyzwyczajania się do tego, że taką niechcianą miłość trzeba upchać gdzieś głęboko w sobie i zrobić miejsce innej, być może piękniejszej. W sumie to ja nie jestem przekonana czy tego chcę. Przyzwyczaiłam się do sytuacji, że w pewnym sensie ciągle przy mnie jesteś, przyzwyczaiłam się do tej miłości i nawet pomimo tego, że ona wciąż rani, ja już po prostu nie wyobrażam sobie bez niej życia. Ja trwam dla niej, dla Ciebie i dla tej nadziei, że pewnego dnia wrócisz i będziesz gotowy aby wziąć moją miłość i dać mi swoją. Rozumiesz mnie? / napisana
|
|
 |
|
No to pijemy "bo ze mną inaczej się nie da" podobno jak to on stwierdził życząc mi i kolezance pijanego Sylwestra ... /lokoko
|
|
|
|