 |
Mówimy komuś, że płacz nie jest niczym złym, ale sami często zarzekamy się, że wcale nie płaczemy.
|
|
 |
Prawda boli, szczerość rani, kłamstwo uzależnia.
|
|
 |
Zagubiłam się we własnym świecie nierealnych marzeń..
|
|
 |
kocham patrzeć jak śpiewasz. twój głos goi wszystkie rany z serca..:*
|
|
 |
Trochę za późno na szczerą rozmowę i tym bardziej za późno na powroty . Nie rozpalisz popiołu kochanie ./ zakochana_wtobie
|
|
 |
wszystko krecie się jak pozytywka. kolejny dzień ta sama smutna mina. kolejny dzień jebana nadzieja. znów chciałam się uśmiechnąć gdy widziałam ciebie. ale... ale to nie możliwe. czuje ten jebany ból na widok ciebie. znów siedzę na dachu chciała bym wszytko naprawić a o reszcie zapomnieć. po czym stanąć na dachu tego wieżowca i krzyknąć jaki świat jest do dupy. i jak bardzo mi źle po czym skoczyć. na pogrzebie chciała bym zobaczyć jak ty dupku stoisz w pierwszym rzędzie i ocierasz łzę.
|
|
 |
znów ten sam dzień. kurwa ktoś kiedyś powiedział że nic się dwa razy nie powtarza. gówno prawda. już przeżyłam ten dzień. kolejny dzień ze łzami w oczach i ze smutkiem na twarzy.;/
|
|
 |
Kłócili się, było ich słychać w całym bloku. Nie byli parą. Uderzyła go w ramię, tak mocno, że aż się cofnął, ale odzyskał równowagę i podszedł bliżej niej. Cholerne 1,80 cm krzyczało coś do niej powodując, że wściekłość wciąż rosła. Odwróciła się łapiąc za włosy 'Czy Ty w ogóle siebie słyszysz?! Nawet nie jesteśmy parą, a robisz mi afery o jakiegoś gościa ze szkoły! Ogarnij się w końcu!' Zabrakło jej tchu. Wyprostował się,ścisnął dłonie w pięści i czekał. 'I co? Mam Cię może jeszcze przeprosić?!' Podparła się pod boki. Widziała jego żyły na szyi,słyszała, jak głośno oddycha,a jego oczy zdawały się mówić, że ma ochotę coś rozjebać. Jednak on odwrócił się na pięcie i skierował ku drzwiom pokoju. Był już w kuchni, kiedy krzyknęła najgłośniej, jak mogła "Kocham Cię! No kocham Cię, do jasnej cholery!' Wrócił się. Spojrzała na niego przepraszającymi oczyma. 'Kocham, no.' Szepnęła bardziej do siebie. Podszedł do niej i z całej siły przytulił do piersi.
|
|
 |
Maleńka nie przyzwyczajaj się tak, zawiodą Cię nawet ci , na których liczyłaś najbardziej .
|
|
 |
Chodzimy na film, bo chcemy zobaczyć bajkę. Śpiąca królewna obudzona pocałunkiem prawdziwej miłości... księżniczka, która odkłada swoje klejnoty, żeby wyznaczyć własną ścieżkę.. Rozdzieleni kochankowie wracają do siebie. Ale życie to nie bajka, a szczęśliwe zakończenia zdarzają się bardzo rzadko. W prawdziwym życiu młoda królowa staje się tyranem i zabiera swoich podwładnych na wojnę. Właśnie dlatego potrzebujemy filmów, żeby przypominały nam, że mimo wszystko miłość może zakwitać w najbardziej nieprawdopodobnym miejscu i że czasem nawet bajka może się spełnić.. Potrzebujemy głupiej nadziei.
|
|
 |
Chciałabym to przespać, obudzić się z inną nadzieją, kolejną szansą i całkiem nowym optymizmem.
|
|
 |
To zadziwiające, ale prawda jest taka, że najważniejsze decyzje zapadają na długo przed tym, gdy się o nich dowiemy.
|
|
|
|