 |
|
o szwach może już chwilowo zapomnieć, złe dni wyrzucić w niepamięć, a o odstającym uchu .. kurwa nie da się zapomnieć, bo co chwile się go w lustrze widzi. : // // n_e
|
|
 |
|
kim jestem? kim jestem tak naprawdę w twoim życiu? wiem, żałośnie brzmi to pytanie, bo odpowiedzi są proste : znajomą, człowiekiem, urozmaiceniem dnia. Pytam więc bezsensownie : kim w twoim życiu jestem? i ile byś płacił kiedy bym znikła jak poranna rosa, jak śnieg latem? gdybym wyszła zostawiając na stole kartkę, że poszłam po sok i nigdy bym nie wróciła? czy byłbyś zły? zawalczyłbyś?
|
|
 |
|
"Może ostatni raz gdy patrzę Jej w oczy. Chciałbym powiedzieć Jej jak bardzo Ją kocham, ale prosiła mnie bym dzisiaj nie mówił o tym. Uśmiecha się i ma ten dołek w policzku który tak bardzo lubię i - ku*wa mać - jest śliczna! Chyba nie widzi jak w dłoni drży mi zapalniczka,ręce mi się trzęsą... Nie chcę żeby wyszła. Może nie umiem być już ani trochę lepszy, lecz jeśli to nie jest miłość to chyba Bóg jest ślepy. Przecież jest między nami tyle fajnych rzeczy! Ku*wa, co sie z nimi stało? Nie wiem. Kiedy? Chcę Jej powiedzieć, że dla mnie jest najlepsza, zrzucić wszystko z blatu stołu i się pie*rzyć, ale spogląda na mnie, nawet sie cofa i nie chce żebym mówił o tym, żebym próbował i nie chce żebym patrzył tak na nią prosto w oczy, bo nie chce musieć mówić mi że już mnie nie kocha..."
|
|
 |
|
"To mężczyźni zawodzą. Mężczyźni odchodzą."
|
|
 |
|
"Płonął do niej, rozgrzany do białości, czuł pragnienie, które tylko ona mogła zaspokoić..."
|
|
 |
|
I choć ode mnie daleko jesteś, ja to wiem
będziemy znowu razem, wiem, nadejdzie ten dzień
pijemy z tego źródła, które nie wyczerpie się
będzie dobrze, nigdy nie będzie źle.
|
|
 |
|
była sama, w miejscu gdzie każdy patrzył na nią zupełnie inaczej, gdzie każdy ją rozumiał, gdzie nikt nie widział jej w makijażu, gdzie każdy dawał jej nie więcej niż szesnaście lat, w miejscu gdzie większość ludzi nie chce przebywać, ale z niektórych przyczyn muszą się i tam na chwilę znaleźć. to miejsce jest jej takim innym rajem na ziemi. jej świątynią wyciszenia, skupienia, płaczu i niekiedy bólu. :) // n_e
|
|
 |
|
Ukrywamy to co nas najbardziej boli. Udajemy, że to się odbija od nas, a tak naprawdę trafia w samo serce, w sam środek. Im dłużej udajemy, że nic nas nie boli, tym na więcej sobie pozwalają. Poznasz granice dopiero wtedy kiedy ją przekroczysz.
|
|
 |
|
nie żyć, nie myśleć, nie być, nie istnieć, na chwile się zgubić, a kiedy będzie po wszystkim - wrócić .
|
|
 |
|
Nie przepraszaj za to co czujesz. To jak przepraszanie za bycie prawdziwym.
|
|
 |
|
błędy są dowodem na to, że się starasz..
|
|
 |
|
Bezwarunkowe uzależnienie swojego samopoczucia od obecności tej drugiej osoby.
|
|
|
|