 |
|
Ludzki umysł potrafi płatać figle. Oszukuje nas, choć może tak naprawdę sami siebie oszukujemy? może karmimy się złudzeniami po to by było nam lżej? pozwalamy by czasem wyobraźnia nas poniosła, mając nadzieję, że to czego tak pragniemy spełni się. niekiedy prosimy o to by dać się nabrać, uwierzyć w coś czego nie ma, lecz nie zawsze się to udaje. przez chęć poczucia się lepiej, mieszamy sobie w głowach, co często fatalnie się kończy, mimo wszystko nadal próbujemy. a może tak naprawdę nie mamy na to żadnego wpływu, może nasz umysł w ten sposób chce dać nam to czego tak pożądamy i w ten sposób wycina nam numer. a może nieświadomie pragniemy tego bólu, rozczarowania ? - nessuno
|
|
 |
|
rodzice to rodzice, ale szczęście zamienią w smutek, z wiary i celów na przyszłość zrobią gówno, bo 'też byli tacy sami i wiedzą jak to jest'. a gówno prawda, bo jednak mam swoje myślenie, nie jestem identyczną osobą, jaką oni byli za młodu. oni przeżyli co innego, ja przeżywam co innego. oni sie nauczyli czegoś innego, ja sie uczę czegoś innego. może i będę żałować że w niektórych kwestiach się nie słuchałam. ale wiele razy sie nie posłuchałam. żałuję ? nie. mam prawo do szczęścia i skoro mam to szczęście, chce przy Nim trwać, bez zbędnego pierdolenia. /emilsoon
|
|
 |
|
w chuj ciężko jest się pozbierać w jedną głupią całość.
|
|
 |
|
To takie smutne, że nie widzę w Twoich oczach swojego odbicia, że echo przeszywa ciszę. Że kiedy wołam Twoje imię odpowiada mi nicość. A zapach twych perfum rozwiał wiatr i już ich nie czuję. To takie smutne, że twoje zdjęcie w ramce na półce zastąpiła płyta Eldo, i tak cholernie żałuję, że wszyscy po kolei usunęli mi twoje wiadomości na gadu, smsy czy nawet twoje numery od czegokolwiek. Tak bardzo pragnę powiedzieć Ci, że tęsknię, chociaż wiem, że to by niczego nie zmieniło. Wybacz mi za mą miłość do Ciebie. Tak w chuj przepraszam.
|
|
 |
|
Najpiękniejsze imię poznasz , gdy się zakochasz.
|
|
 |
|
rok. równiótki rok temu przekonałam go by jednak ze mną poszedł na to boisko. przekonałam go całkiem do siebie. teraz On wie, że warto było klęknąć przede mną i zapytać się o bycie razem./emilsoon
|
|
 |
|
tak sie już milion razy zastanawiałam i te milion razy dochodziłam do wniosku, że On jest najbardziej zboczonym chłopakiem jakiego dotychczas znałam. bo nikt nie mówił mi tylu zboczonych podtekstów, propozycji, które ja zaraz wyśmiewałam, i był pierwszym i jedynym chłopakiem który bezpośrednio gdy nie patrzyłam złapał mnie za biust, bo rzekomo 'nie umiał się powstrzymać'. a na dodatek to wszystko miało miejsce rok wcześniej zanim zaczęliśmy ze sobą być./emilsoon
|
|
 |
|
zmieniłam się. zauważyłam to ostatnio. nie jara mnie już siedzenie w szerszym gronie, nie chce już tego. wole posiedzieć z Nim sam na sam, niż w czyimś towarzystwie. owszem, nie mam nic przeciwko libacjom z jakiejś okazji ale nie monotonnej. dorosłam ? może tak, może za bardzo myśle o przyszłości, założeniu rodziny, ale to chyba dobrze ? a może nie. nie wiem./emilsoon
|
|
 |
|
bo teraz czas gra na naszą niekorzyść.
|
|
 |
|
kochanie, dzisiaj jest dzień łapania za biust, ale gdy dotkniesz jakąś suke, to ręce Ci upierdole, a jej te obwisłe cycki utne./emilsoon
|
|
 |
|
nie lubie tego widoku, gdy te jeszcze nie dawno nic nie świadome dziewczynki, zmieniają się w palące, pijące i nie wiadomo jak 'pociągające' chłopaków 'kobiety'. a tylko któraś zacznie się dobierać do mojego faceta a upierdolę ręce i przyłożę w ich piękne 'mordy' tak mocno, że wszystkie ich zęby znajdą się na betonie./emilsoon
|
|
|
|