 |
|
Powinnaś ciągle sobie powtarzać, że jedyna władza, jaką on ma nad tobą, to ta, którą ty mu dałaś. Odbierz mu ją, a cierpienie minie.
|
|
 |
|
Może i jestem zepsutą małolatą, która czasami nienawidzi siebie samej. Może czasami denerwuję się i komplikuję swoje życie. Może jestem jeszcze 'mała', ale potrafię kochać.
|
|
 |
|
Mam dość myślenia w stylu "co by było gdyby...". Co by było gdybym Cię spotkała w drodze po mleko. Co by było gdybym przełamała się i napisała do Ciebie. Co by było gdybyś Ty napisał do mnie. To wszystko jest nie ważne, jest totalnie bez sensu, bo to jedna wielka niewiadoma, jeden wielki znak zapytania... Ale jest coś co wiem na pewno. Wiem co by było gdybyś powiedział, że to wszystko nic dla Ciebie nie znaczyło. Zabolałoby... Zabolałoby pękające serce.
|
|
 |
|
Łatwo znaleźć składniki miłości, ale wszystko zależy od tego, jak się je miesza. Potrzeba ogromnej pracy. [...] Po pierwsze, trzeba umieć rozumieć i akceptować. Potem trzeba być najlepszym przyjacielem. Zawsze. trzeba pracować nad pokonywaniem tego, czego w tobie nie lubi druga osoba. Potrzeba wielkiego serca, mimo że tak łatwo jest po prostu być małym człowiekiem w tak wielu sytuacjach... Czasami iskra zapalająca miłość jest z ludźmi od początku. Ale wielu tę iskrę bierze za płomień, który - jak uważają - będzie trwał wiecznie. To dlatego tak wiele ognia i żaru serc ludzkich po prostu się wypala i w końcu gaśnie. Nad prawdziwą miłością trzeba pracować diabelnie ciężko.
|
|
 |
|
nie płaczesz kiedy wszyscy się tego po tobie spodziewają, zapisujesz w sobie każdy, choćby najmniejszy, powód do smutku, ale się trzymasz... aż w końcu wybuchasz, a do płaczu jest w stanie doprowadzić cię choćby najbłahsza błahostka
|
|
 |
|
Czasami musimy z czegoś zrezygnować. Postąpić wbrew samemu, sobie. Ale zawsze, robimy to z nadzieją, że los, nam to wynagrodzi, że nadejdą chwilę, gdy będziemy mogli, postępować, według własnych przekonań, racji, a na dodatek, być szczęśliwymi.
|
|
 |
|
Wszyscy z biegiem czasu trzeźwieją z miłości. Uczucia bledną, aż w końcu całkiem gasną i znikają. Powracasz do monotonnego życia, odbudowujesz przyjaźnie, które odstawiłaś na drugi plan. W końcu rozumiesz, co jest życiowym priorytetem - to nie mężczyzna, który po trzech miesiącach powie Ci 'było fajnie, ale to koniec'. to przyjaciel, który potrafi wybaczyć zaniedbaną kilkuletnią znajomość, bo dobrze wie, że kiedy się zakochasz, tracisz bez kontroli głowę.
|
|
 |
|
Nie miała pojęcia jak długo stali, mocno przytuleni, później z resztą żadne z nich nie mogło sobie przypomnieć co wtedy mówili. Ale jakie to miało znaczenie? Pragnęli przecież być jak najbliżej siebie, chcieli wykraść jeszcze choćby odrobinę czasu
|
|
 |
|
Czasem nie będziesz wiedział czym jest spowodowany czyjś smutek, czasem nawet nie bedziesz się domyślal jak wielkie rany nosi w sobie i z jak wielkim bólem się właśnie zmaga, a czasem nawet nie spytasz, a nawet jeśli to nie otrzymasz odpowiedzi. Tak już jest skonstruowane to ludzkie nieszczęście.
|
|
 |
|
Jest taki okres w życiu każdego człowieka, że wystarcza mu świadomość,że się kogoś darzy silnym uczuciem, nie musisz z nim rozmawiać, pisać sms, prowadzić rozmów na gadu-gadu. Wystarcza tylko myśl ze jesteś zdolny do miłości, że nie możesz zasnąć bo myślisz o kimś, że odpływasz w najmniej oczekiwanym momencie, kiedy zamykasz oczy widzisz jedna i tą samą osobą pojawia się w twoich snach ... myślach ... słowach . Masz wtedy świadomość że jesteś zdolny kogoś pokochać nawet platonicznie
|
|
 |
|
To jest właśnie życie. Ciągle wpadamy pod jakieś ostrza. Mamy potem siniaki i skaleczenia. Czasem ostrza ranią głębiej. Szczęśliwi wychodzą z kilkoma zadrapaniami, nie tracą krwi, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, aby był ktoś, kto do ciebie podbiegnie, podniesie cię, mocno przytuli i powie, że wszystko już jest dobrze.
|
|
|
|