 |
|
Zima na ramiona moje spadła
Niewinnością białym śniegiem
Pierwsza gwiazda już na niebie
Nie ma nie ma CIEBIE.. :( / Kayah
|
|
 |
|
nawet nie wiesz ile siły musiałam włożyć w to, aby nie pozwolić na pocałunek. i nie chodzi mi wcale o fizyczną siłę, psychika odegrała tu bardziej znaczącą rolę. nawet nie wiesz jakie to uczucie, kiedy bardzo czegoś pragniesz, lecz nie możesz na to pozwolić. wszystko po to aby nic nie zepsuć, ale i bez pocałunku wszystko poszło się jebać.
|
|
 |
|
spodziewaj się nieoczekiwanego .. ! / PiH
|
|
 |
|
i wiesz, od Twojego odejście trochę się zmieniłam. wydoroślałam, dojrzałam. na pytanie " czy mogę cię złapać za tyłek ? " bezceremonialnie odpowiem tak. i to nie dlatego, że jesteś dziwką, tylko dlatego, że kochanie nauczyłeś mnie jak rozkochać faceta a potem go zostawić.
|
|
 |
|
zmieniasz obiekty swych uczuć szybciej niż Pudzian zainteresowania.
|
|
 |
|
kiedy znaleziono Jego ciało, oni w niebie dawno już spacerowali po idealnych ścieżkach idealnego parku, ubrani w idealne białe szaty, mówiąc idealne słowa. tam wszystko było idealne. a najważniejsze że mogli cieszyć się tą idealnością razem, na zawsze. / o bardzo bardzo bardzo skrócone.
|
|
 |
|
i gdybym widywała Go codziennie pewnie wybuchałabym spazmatycznym płaczem. za pierwszym razem wyglądałoby to dziwnie, ale jeśli potrafili przyzwyczaić się do dłubania w nosie Skawińskiego to przyzwyczaili by się i do tego.
|
|
 |
|
Drogi Święty Mikusiu, mam w tym roku tylko jedną prośbę w postaci powtórzenia jednej krótkiej, dla innych nic nie znaczącej chwili. Chciałabym abyś pozwolił mi wrócić do tego momentu kiedy on wyznawał mi miłość patrząc w oczy tymi swoimi najpiękniejszymi ślepiami o których nie jestem w stanie opowiedzieć tylko po to abym napluła mu w twarz krzycząc, że moje uczucia nie są dla takich frajerów jak on.
|
|
 |
|
jeśli wierzysz, że codziennie wieczorem przylatują do Ciebie kosmici i wyjadają Ci połowę mózgu która odrasta w godzinę to nie można traktować tego jako kłamstwo. ty wierzyłeś, że mnie kochasz czyli nie kłamałeś. proste.
|
|
 |
|
instynkt samozachowawczy matki w obliczu niebezpieczeństwa każe jej zasłonić swym ciałem dziecko. z moim instynktem jest nieco inaczej. on wywiera na mnie presje w postaci drżenia rąk, przyspieszonego tętna, dziwnego słowotoku. i to nie w obliczu niebezpieczeństwa a w obliczu Ciebie maleńki.
|
|
|
|