 |
|
III Mimo tego, że za kilka dni będę miała te 16 lat, to uważam siebie za gówniarę, bo nie potrafię zaakceptować Twojej nieobecności. Nie potrafię przyjąć do wiadomości, że nic już nas nie łączy. Ja wiem, że mimo tego wszystkiego, mimo rozstania, coś między nami zostało. Ja to wiem, bo nie da się przecież zapomnieć tego wszystkiego. Tych 3 miesięcy. Po prostu się nie da. Byłeś moją 1-szą miłością, a tego się nie zapomina. Jako 16-sto latka, prawe już odrosła osoba wierzę, że kiedyś nasze drogi znowu się połączą. Teraz muszę słuchać tej piosenki, która tak wiele niesie ze sobą wspomnień. Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę musiała jej słuchać, a słowa będą wyrażać moją sytuację, ale tak widocznie musi być. Ale dla Was to i tak tylko piosenka, której słuchacie, gdy macie doła, bo "jest wolna". Dla mnie to całe szczęście odtworzone w niecałe 4 minuty utworu.
|
|
 |
|
II Pamiętam też, że mi ją odebrałeś, choć uwierz, nie chcę o tym pamiętać. Pamiętam też, gdy byliśmy na spacerze, a Ty trzymając moją rękę szedłeś tyłem, by patrzeć mi w oczy i mówić, że ślicznie dzisiaj wyglądam, choć wiem, że wcale tak nie było. Uwielbiałam słuchać warkotu Twojego motoru, bo wiedziałam, że zaraz się spotkamy, że mnie pocałujesz i przytulisz. Że mimo wszystko powiesz, że będzie dobrze, choć oboje wiedzieliśmy, że to nie prawda. Gdy biłeś mnie pocałunkami za każde przekleństwo, jak skarżyłam Ci się na rodziców, brata czy nauczycieli. Pamiętam też to, jak przeczytałeś moje sms, które pisałam z przyjaciółką pisząc jej, o czym pisaliśmy, rozmawialiśmy, co robiliśmy. Pamiętam to. Nie wyobrażalne jest to, że to już prawdopodobnie nie wróci. Już nie będę miała świadomości, że mnie przytulisz, pocałujesz, ale nie jak koleżankę, tylko jak dziewczynę. Że dasz mi do zrozumienia, że jestem tylko Twoja i skoczyłbyś za mną w ogień. Z dnia na dzień tracę nadzieję.
|
|
 |
|
nauczył mnie kochać, tak bezgranicznie, jak nigdy nikt.
|
|
 |
|
I Amy Diamond - Another day. Dla Was to zwykła piosenka. Dla mnie to sentyment. Słuchałam jej, gdy zaczynałam być z moim byłym chłopakiem. Było lato. Wspólne wieczory, pocałunki, przytulanie. Wyszeptane " Kocham Cię" po każdym pocałunku. Przedrzeźnianie. Trzymanie za ręce. Leżenie na drodze i gwałtowne zrywanie się, gdy nadjeżdżał zza zakrętu samochód. Czy byłam szczęśliwa? Słuchając opinii innych i przypominając sobie to wszystko, mimo kłótni, i ciągłych łez, tak. Byłam szczęśliwa. Były to najlepsze 3 miesiące mojego życia. Była to moja pierwsza miłość. Gdy wracałam po 12-stej w nocy z przystanku z miną " mama mnie zabije", gdy czekał z upragnieniem na każde spotkanie.. Dyskoteki razem, spacery, pocałunki, wyznania. Gdy krzyczałam, że piłeś,a Ty i tak mnie nie słuchałeś. Nie powiem, uwielbiam, jak mnie całowałeś. Jak przyciągałeś moją głowę, by dotknąć swoimi ustami moich, by powiedzieć mi, że mam śliczne oczy. Pamiętam. Pamiętam wszystko. Każdą chwilę. Pamiętam ile dałeś mi miłości.
|
|
 |
|
lubię Cię mieć przy sobie godzinę, czasami 2, ewentualnie całe życie.
|
|
 |
|
Pierwsza miłość jest zawsze najpiękniejsza.Jeśli równocześnie jest tak silna ,ze pokona wszelkie przeciwności losu,chociaż nigdy nie będzie spełniona - czy wciąż warto KOCHAĆ ?
Wiesz kiedy naprawdę kochasz ? Kiedy się do Ciebie nie odzywa , odrzuca połączenia ,a Ty nadal dzwonisz . Kiedy powoduje , że po Twojej twarzy spływają łzy , a Ty nadal chcesz z nim być . Kiedy budzisz się w środku nocy i masz ochotę napisać mu sms 'Kocham Cię' chociaż wiesz , że odczyta go dopiero rano.
|
|
 |
|
a jak będę umierać to się uśmiechnę i powiem : Kurwa fajnie było !
|
|
 |
|
i w pewnych momentach jest mi tak źle, że pierwszą myślą jaka mi tylko przychodzi do głowy to pierdolnąć się pod tira.
|
|
 |
|
najgorsze to iść z kimś za rękę nie wiedząc czy on czuje to samo. no bo w końcu bajery są teraz na topie.
|
|
 |
|
ciągle słyszymy od rodziców, że my mamy beztroskie życie, że jedynym obowiązkiem jest nauka. nienawidzę tych stwierdzeń. czy oni nie widzą, że każdy ma problemy, każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. dla małego
dziecka problemem, jest to, że śnieg znikł, a dla nas? dla nas. tu zaczynają się schody. pierwsze miłości, nauka, lekcje, zakazy, nakazy, zranienie, myśli samobójcze, przecież mamy masę spraw, masę decyzji do podjęcia, ale nie. przecież my prowadzimy beztroskie życie, które jak widać nie jest wcale takie kolorowe.
|
|
 |
|
nie wiązałam z Nim jakiś szczególnych nadziei. wiedziałam, że mamy inny charakter, sposób spędzania wolnego czasu, inne zdanie w wielu sprawach. jednak gdzieś na dnie serca zabolało jak odszedł. spędzałam z Nim sporo czasu, chyba nawet przyzwyczaiłam się do jego obecności w swoim życiu, wiele się od Niego nauczyłam - tych złych i dobrych rzeczy. dziś jest mi smutno, bo wiem, że już nigdy nie zobaczę jego źrenic wpatrzonych w moje. czasami mi go brakuje, tak po prostu.
|
|
|
|