 |
|
Kochaj mnie nieprzytomnie, jak księżyc w oknie śmiej się i płacz, na linie nad przepaścią tańcz. Aż w jedną krótką chwilę, pojmiesz po co żyjesz.
|
|
 |
|
Nie wiem czy biegnę ku czemuś, czy przed czymś uciekam.
|
|
 |
|
Zawsze będziesz odpowiedzialny za to, co oswoiłeś.
|
|
 |
|
Pewnego dnia mnie znienawidzisz, nie wiem ile czasu zostało, ale wiem, że to się stanie.
|
|
 |
|
Kiedy sobie przypominam dawne dobre czasy, czuję się jakoś dziwnie. Dzisiaj noc jest czarniejsza...
|
|
 |
|
"I przyznam się do tego że stoję ciut wyżej od was. I przyznam także to że moim myślom nie ma końca. Przyznaję chcę być kimś lecz interakcja niewskazana. Czy głupi ja czy reszta trochę zacofana."
|
|
 |
|
Żeby był, żeby chciał być, żeby nie zniknął.
|
|
 |
|
Psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie.
|
|
  |
|
` z dnia na dzień coraz bardziej irytują mnie ludzie. Nic o mnie nie wiedzą, a gadają o tym co ja z kim, gdzie, jak i po co. Zastanawiam się jaki mają w tym cel. Bo ani mnie to martwi ani smuci. Wręcz wzbudza we mnie śmiech fakt, iż jestem aż tak popularna wśród idiotów w moim mieście. / abstractiions.
|
|
  |
|
` te wszystkie rozstania dużo mi dały. Na początku uciekałam w alkohol i ćpanie. Całymi dniami mogłam siedzieć z ludźmi, których nawet nie znałam. Mogłam robić z nimi rzeczy, na które nie odważyłabym się nawet z przyjaciółmi. Dziś już tego nie ma. Owszem, nadal serce boli tak samo, ale rozum już się załączył. Nie jest mi obojętne to jak potoczy się moje życie dalej. Nie potrzebuję już żadnego syfu, aby się chociaż uśmiechnąć. Mam przy sobie wspaniałych ludzi, którzy jakoś to ze mną ogarniają. / abstractiions.
|
|
  |
|
` zawsze sama podejmowałam wszelkie decyzje w moim życiu. Niektóre były udane, niektóre mniej, a za niektóre ponosiłam ostre kary dawane przez życie. Jednak do tego, abym zapomniała o Nim, zmusił mnie on sam. Nakazał mi odejść, mówiąc po raz kolejny, że nic z tego nie wyjdzie bo on nigdy nie przestanie robić tego czego ja nie akceptuje. Podjął decyzję za mnie, a teraz ja muszę zmagać się sama ze sobą. / abstractiions.
|
|
  |
|
` i proszę Boga, nigdy więcej niech nie pozwoli na to by ktoś trafił w moje serce. / Jeden osiem L.
|
|
|
|