  |
|
` jesteś jakby moją osobistą, życiową blokadą. Kiedy byliśmy razem nie pozwalałeś, mi palić, pić, ćpać. Nie pozwalałeś chodzić na samotne, wieczorne spacery po lesie. Nie mogłam rozmawiać ze starszymi facetami bo mówiłeś, że to niebezpieczne. Odgradzałeś mnie od złego towarzystwa, chroniłeś przed każdym złem. Otwierałeś nade mną parasol kiedy padało, ale taki składający się z uczucia miałam nad sobą nawet w najbardziej słoneczny dzień. Opiekowałeś się mną o każdej porze dnia i nocy. Dziś nie pozwalasz mi zasnąć, nie dajesz chwili bez myśli o Tobie. Każdego dnia wylewam morze łez bo brakuje mi wszystkiego co było z Tobą. Blokujesz mi możliwość bycia szczęśliwą z kimś innym, bo przecież Ty zawsze musisz być najlepszy. / abstractiions.
|
|
  |
|
` podziękuję Ci za "kiedyś" , chociaż odszedłeś bez słowa. Bez względu na wszystko, jestem Ci wdzięczna za tą burzliwą przeszłość w Twoich ramionach. Oprócz tego, że raniliśmy siebie wzajemnie, było przecież uczucie. I to tak ogromne, że znosiliśmy każdy zły moment czasami osobno, częściej wspólnie podnosiliśmy się z gleby. Nie tolerowałam ćpania, Ty moich fochów a to zamykało się w ogromne koło pełne nienawiści zapełnionej miłością. Do teraz jesteśmy dla siebie ważni, ale już z myślą że musimy ułożyć sobie życie osobno, bez możliwości powrotu w swoje ramiona. / abstractiions.
|
|
 |
|
... i chcę jeść z Tobą te niedobre tosty, które zawsze tak strasznie spiekasz. i chodzić w Twojej ogromnej bluzie, która tak ładnie pachnie. i malować Ci w paincie krzywe serduszka. i biegać za Tobą namawiając byś w końcu zjadł tabletkę na przeziębienie. i grać z Tobą w różne głupie gry, w które zawsze przegrywam. i marudzić Ci do ucha, gdy zasypiasz. i denerwować Cię, żebyś tak słodko marszczył czoło. i łapać Cię za rękę, gdy się boję. i gryźć Cię, gdy się nudzę. i skakać po Twoim łóżku. i dzwonić do Ciebie, żeby powiedzieć Ci, że idę spać. i dodawać Ci do kawy o jedną łyżeczkę cukru za dużo. i zabierać Ci kołdrę. i dzielić się z Tobą poduszką. i marnować czas na słuchanie Twoich głupot. i dzwonić do Ciebie po pijaku. i pić z Tobą Jack'a Daniells'a.i kłamać Cię, że zarysowałam Twój samochód. i śpiewać Ci podczas jazdy. i całować w szyję. i marnować Twój cały cenny czas. i wyciągać Cię z pracy wcześniej. i kochać Cię, zawsze - najmocniej na świecie. / veriolla
|
|
 |
|
mimo wszystko dziękuję - za to, że przez jakiś czas byłam ważna, i zaplątana w setki Twoich myśli każdego dnia, i każdej nocy. dziękuję, że miałam okazję wywołać uśmiech na Twojej pięknej twarzy, i, że mogłam po prostu być - na moment, ale całym moim sercem. / veriolla
|
|
 |
|
Dlaczego kurwa tyle czasu zwlekasz?! Nie chcesz mnie tam? Chcę tam do góry, do Ciebie. Zabierz mnie stąd, błagam. Pośpiesz się./incalculable/
|
|
  |
|
` mówią, że czas leczy rany, a mnie każde Twoje słowo wypowiedziane dziś boli tak samo jak tydzień, miesiąc, rok temu. / abstractiions.
|
|
  |
|
` ciężko jest odnaleźć się w swoich uczuciach, jeśli serce zatopiło się w jego zakłamanych oczach. / abstractiions.
|
|
  |
|
` odpierdol się od mojego życia. Jeśli nie umiesz żyć po swojemu to dlaczego uparcie próbujesz kierować moimi decyzjami? Popełniam błędy wiem, ale to przecież chyba nie Twoje problemy? Rozumiem, że kieruje tobą zazdrość i to co mi wyjdzie, cholernie boli Twoją dumę. Wiem też, że karmisz się moimi potyczkami. I z jednej strony cholernie mnie irytujesz, a z drugiej strasznie Ci współczuje bo jesteśmy w podobnym wieku, a Ty pomimo "nastu" lat gówno masz ze swojej egzystencji na tym świecie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` obojętnie jakbyś kochała, nie łódź się że jeśli kiedykolwiek przez Niego płakałaś, nie zapłaczesz po raz kolejny. / abstractiions.
|
|
  |
|
` codziennie gramy przed sobą. Udajemy ludzi, którymi nie jesteśmy a nawet nigdy nie chcielibyśmy być. Mijamy się na chodniku i nie powiemy sobie głupiego "cześć", a tak na prawdę w środku głos ma ochotę wyrwać nam gardło. Kiedy stoimy w grupie i witam się z każdym, nie mam odwagi podać Ci ręki chociaż wszyscy wokół czują jak nasze ciała mają ochotę być przy sobie do końca życia. Ciśniemy w siebie złymi epitetami, chociaż dla siebie tak czy tak jesteśmy całym światem. Rozstaliśmy się, ale każda cząstka nas chce byś razem. / abstractiions.
|
|
|
|