 |
|
Zasada jest jedna i na ogół ta sama. Znajomych możesz mieć wielu, kumpli z podwórko mnóstwo, ludzi z którymi możesz od tak pogadać jeszcze więcej , ale tych których cenisz, którym ufasz a oni ufają tobie jest zaledwie kilku... Za to przyjaciela takiego prawdziwego który pójdzie za Tobą w ogień który będzie walczył o ciebie do ostatniej kropli krwi możesz mieć tylko jednego... Bo to on nawet wtedy kiedy ty zrobisz najgorsze głupstwo i popełnisz najgorszy błąd w życiu przyjdzie i powie ' trudno stało się, razem to naprawimy '
|
|
 |
|
Na pozór był tylko jej przyjacielem, którego nie widziała dłuższy czas... A łączyły ich tylko rozmowy przez telefon i inne komunikatory.. Jednak to było tylko pozornie... Gdzieś wewnątrz siebie ona doskonale wiedziała że nie może stracić nawet tych rozmów że On to jej jedyna nadzieja... że On to wszystko co ma mimo odległości... Dlaczego? Dobre pytanie... Ale było tak chyba dlatego że On po prostu rozumiał każde jej humorki, wiedział kiedy jest jej źle a kiedy nie ma czasu na rozmowę bo idzie załatwić kolejną z tych swoich 'ważnych spraw' .. To On sprawiał że każda rozmowa nabierała kolorów a jej twarz była uśmiechnięta coraz częściej....
|
|
 |
|
wiesz, czasem było by lepiej gdybyś po prostu przemilczał sprawę, a nie pocieszał jakimś głupim 'będzie dobrze' ... Bo to tak jak byś powiedział dziecku które umiera i doskonale wie że nie ma szansy na dłuższe życie 'mały zobaczysz jeszcze trochę i będziesz śmigał na rowerze' ... To dziecko mimo że jest małe wie co się dzieje... i rozumie wszystko.. Wtedy twoje słowa nic by mu nie dały. To spójrz na mnie ... Ja jestem dorosła więc twoje słowa docierają do mnie jeszcze bardziej i szybciej.... A bolą podwójnie... Takie sztuczne robienie nadziei kompletnie nic nie daje
|
|
 |
|
Nagle przychodzi taka potrzeba stania się dorosłą, wzięcia pełnej odpowiedzialności za swoje życie, chęć zmiany i robienia komuś kolacji, śniadania do pracy, prasowania koszuli.. i wtedy stwierdzasz, jak bardzo jesteś samotna.
|
|
 |
|
Jesteś moim dopełnieniem. Jesteś częścią mojego życia.
|
|
 |
|
Napajam się Twoją obecnością jak narkotykiem .
|
|
 |
|
Pozdrowienia dla wszystkich szmat , które zachwycają się moim zajebistym życiem . | dzyndzelek .
|
|
 |
|
Wyrzuty sumienia i sentymenty zostawmy przyszłości . Dziś wciąż jesteśmy młodzi , nic więcej się nie liczy . | dzyndzelek .
|
|
 |
|
“ Boimy się kochać . Boimy się momentu , gdy zacznie Nam zależeć , gdy jedno słowo , jeden moment , jeden gest będzie mógł Nas zniszczyć . ”
|
|
 |
|
nie jestem idealna... wiem jestem wredna i pyskata.. lubię fajki, i piwo. uwielbiam śmiać się nocą i wydurniać z przyjaciółka... Taka właśnie jestem i chodź daleko mi do 'ideału' nie mam zamiaru do niego dążyć... wiesz dlaczego? bo lubie być sobą
|
|
 |
|
nie chce już cie więcej w moich snach, nie chce też już widzieć cię za każdym razem gdy zamkne oczy...
żyje tak jak powinnam z dnia na dzień ... nie zawsze jest dobrze, ale wychodzę z jednego założenia... czasem trzeba się wycierpieć żeby potem można było powiedzieć ' każda łza była warta tych wielu dni szczęścia..'
|
|
 |
|
Struny głosowe bezwiednie wypuszczają z mych ust 'kocham Cię' , gdy patrzę w Twoje oczy i widzę w nich miłość , której tak długo szukałam .
|
|
|
|