A ja powiem, że nie wiem w zasadzie co powiedzieć i szczerze powiedziawszy wcale źle mi z tym nie jest. w tym mieście gdzie pęd jest na porządku dziennym, gdzie ludzie mijają się na wskroś obojętnie. W dobie, którą komórkowe telefony zawładnęły bez słów rozmowy zakrawają na przemyt. Przemyć mi proszę więc spojrzeń trochę. W tobie to jest, to co mówi najgłośniej
On ją widzi, ona spogląda gdzie indziej, nie widząc tego, że on na nią patrzy, oboje idą naprzeciw siebie po schodach w szybkim tempie, zresztą warto dodać, że on patrzy na nią dosyć obojętnie