 |
|
Nie wymagam od Ciebie wiele, nie chcę, żebyś wycierał mi łzy jak płaczę, wycierał krew, jak się skaleczę, chodził za mną w krok w krok. Chcę tylko widzieć Twój wzrok wbity we mnie, gdy obok przechodzą najpiękniejsze kobiety na świecie, chcę codziennie przynajmniej raz poczuć Twoje usta i Twój zapach, chcę żebyś mnie kochał.
|
|
 |
|
Nie pozwól mi odejść Kochanie.
|
|
 |
|
Żyj tak, by nie musieć kłamać przy spowiedzi.
|
|
 |
|
Gdyby nie bezwładne i lodowate ciało, byłabym pewna, że po prostu śpi. Chwilami umiałam sobie nawet uroić, że jej klatka piersiowa systematycznie się unosi. Wyglądała tak pięknie. Już się nie bała. A ja żyję z przekonaniem, że gdy pojadę do jej domu, ona przywita mnie w progu z uśmiechem na twarzy. Ucałuje i przytuli. Po prostu tam będzie... Ciepła, radosna, taka jaka, była zawsze.
|
|
 |
|
I dopiero gdy zrobiło się ciężko, zauważyłam z jaką łatwością potrafisz odchodzić.
|
|
 |
|
mam Cię jak piórko na dłoni, które swoim oddechem zdmuchuję cały czas.
|
|
 |
|
Życie idealne, bez wad ziomuś masz tu. Tylko przyjmij to do siebie.
|
|
 |
|
Wybaczyła mu, tylko dlatego, bo nie chciała go stracić. W środku jej ból był straszny i choć wypowiedziała to słowo "wybaczam", które zgasiło jego niepokój ból nie ustał i wie, że nigdy nie zapomni. Zawsze, gdy będzie ją obejmował, będzie sobie wyobrażała, że tak samo obejmował inną.
|
|
 |
|
Nie będę darzyć szacunkiem kogoś, kto nie ma go do mnie.
|
|
 |
|
-Rozumiem, że jesteś zajęta? -Zajęty to może być kibel.
|
|
 |
|
skreślam wyrazy, ale chyba już jest za późno.
|
|
 |
|
a dzisiaj oddałabym każde jutro, za tamten czas.
|
|
|
|