 |
|
Powiedz, czy nic dla Ciebie nie znaczyłam? Czy każda sekunda naszego pisania, nie była nic warta? Każde kocham, było tylko fikcją? A twoje ‚na zawsze’ oznaczało czas ‚dopóki mi się nie znudzisz, prawda? Powiedz, kim byłam dla Ciebie? Kimś bliskim? Czy może, zastąpiłam Ci kogoś przez krótką chwilę? Powiedz, zabawiłeś się mną? To między nami, co to było? Jak mam to odebrać? Chcę wiedzieć, czy Ty na prawdę kochałeś. Czy zależało Ci, choć trochę. Chce wiedzieć, kim tak na prawdę dla Ciebie byłam. Powiedz, choć tyle. Potem możesz odejść, jeśli jesteś szczęśliwy beze mnie
|
|
 |
|
- Z czym kojarzy ci się Paryż? – Z miłością. – A coś więcej? – O miłości? Jest wspaniała, ale tylko do pewnego czasu. Wydaje się być czymś idealnym, ale to tylko pozory. Strasznie boli, gdy odchodzi i nic nie da się z tym zrobić. To bardzo trudne kochać i pozwolić komuś odejść, ponieważ jakaś cząstka nas samych pozostaje w tym drugim człowieku na zawsze. Musimy nauczyć się żyć od nowa, bo nie potrafimy zapełnić pustki jaka w nas została. Upadamy i tracimy zarazem wszystko – siłę, wiarę, a nawet samego siebie. – Pytałam o Paryż.
|
|
 |
|
Pytasz czy go kocham? Ja Ci odpowiem - lubię spędzać z nim wolny czas, patrzeć na niego, lubię gdy dotyka mojego policzka, lubię gdy mnie całuje. - więc to jest miłość?
|
|
 |
|
Zacznij już do mnie wracać
|
|
 |
|
Ja już nie chcę więcej cierpieć przez słowa, które nie miały swojego pokrycia w czynach.
|
|
 |
|
Obietnice to przyzwyczajanie się do tego czego być może nigdy nie będziemy mieli, to kreowanie złudnej przyszłości, to dawanie nadziei na coś czego nie ma. Składanie obietnic to ryzyko. Przecież obietnice bolą, a najbardziej te nie dotrzymane.
|
|
 |
|
Tak, masz rację. Żadnych, ale to żadnych obietnic. Właśnie zrozumiałam głębokość i prawdziwość tych słów. Obietnice to przyzwyczajanie się do tego czego być może nigdy nie będziemy mieli, to kreowanie złudnej przyszłości, to dawanie nadziei na coś czego nie ma. Składanie obietnic to ryzyko. Przecież obietnice bolą, a najbardziej te nie dotrzymane. Nie składajmy więc sobie żadnych obietnic. Żyjmy z dnia na dzień, pozwólmy światu się kręcić, ale nic nie obiecujmy, proszę. Ja już nie chcę więcej cierpieć przez słowa, które nie miały swojego pokrycia w czynach.
|
|
 |
|
Oczywiście, wiele razy chciałam o Tobie zapomnieć i zacząć nowe, odrębne życie. Próbowałam zająć głowę innymi zajęciami, a nawet innymi mężczyznami. Schowałam wszystkie nasze pamiątki. Starałam się o Tobie nie myśleć, urwałam nasz kontakt. Próbowałam Cię przekreślić, znienawidzić. Jednak nie potrafiłam. Nie umiałam wymazać Cię z życia. Chociaż bywały dni kiedy sądziłam, że Ty to przeszłość, to jednak później wracałam do punktu wyjścia. Tak naprawdę nic nie dawało mi szczęścia czy ukojenia. Spokojny sen wcale nie chciał przyjść. Ciągle na pierwszym miejscu byłeś Ty i nie potrafiłam oszukać serca, że jest inaczej. Miłość nie znika z dnia na dzień, nie przemija. Miłość trwa i nie pozwala przestać wierzyć, że jeszcze kiedyś wszystko może być dobrze. Więc ja wierzyłam i chyba nadal wierzę.
|
|
 |
|
Jeżeli facetowi będzie zależeć zawsze znajdzie czas, chociażby zwykłe pięć minut i nie będzie mieć wymówki, że nie może, że za daleko, że innym razem.
|
|
 |
|
Czuję, że nie mogę się oprzeć,
ale jednak muszę odpuścić.
|
|
 |
|
To tak, jakbyś krzyczał,
ale nikt Cię nie słyszy.
Czujesz się zawstydzony,
że ktoś może być tak ważny,
że bez niego jesteś nikim.
Nikt nigdy nie zrozumie, jak bardzo to boli.
Czujesz się tak beznadziejnie,
ale nic nie może Cię ocalić.
A kiedy jest już po wszystkim,
niemal pragniesz, żeby te wszystkie złe rzeczy powróciły,
bo razem z nimi przyjdą też dobre.
|
|
 |
|
Najgorsza jest świadomość utraty tego co było kiedyś... Trudno jest przyzwyczaić się do nowego trybu życia po upadku i ciągłych zmian, nadmiaru wolnego czasu. Lecz najgorsza zawsze pozostaje myśl, że jedna strona angażowała się bardziej od drugiej... I to boli najbardziej. Jednak trzeba układać życie tak aby potem powiedzieć sobie że zrobiło się wszystko co w swojej mocy żeby było lepiej.
|
|
|
|