 |
|
Zawsze trzeba sobie wszystko do końca wyjaśniać. Rozmowa to jedyna droga porozumienia między ludźmi.
|
|
 |
|
Nim będziesz moja, rozbiorę Cię z myśli nieśmiałych. Będę Ci w skórze huczeć, krwiobiegiem. Chcę na języku poczuć, jak płoniesz. Moja.
|
|
 |
|
I cholera właściwie to lubię, kiedy mnie mocno w uścisku zamykasz i nie pozwalasz tchu przez pocałunek złapać.
|
|
 |
|
Prawdziwe związki nie rozpadają się tak łatwo. Są jak cenny wazon, który tłucze się, a potem skleja z kawałeczków, znowu tłucze i znowu skleja, tak długo, aż kawałki przestaną do siebie pasować.
|
|
 |
|
Brakuje mi Twoich ramion..
|
|
 |
|
Wcale nie trzęsą mi się ręce. Wcale nie wysyłam telepatycznie swoich myśli z taką natarczywością i nieustępliwością, że aż dziw, że nie czujesz tego, że nie cierpnie Ci skóra. Wcale o Tobie nie myślę. Wcale nie myślę o tym co chciałbym, żeby było. Wcale nie mam nieprzespanych nocy. Nic takiego się nie dzieje. To absurdalne. Dlaczego miałoby tak cholera być?
|
|
 |
|
`...ból stał się dla mnie czymś równie nieodłącznym, jak bicie serca...`
|
|
 |
|
świadomość powoli dobija się do mnie, krew spływa na łokcie
|
|
 |
|
błagała mnie, mówiła, że kto się poddaje kona, taka prawda, jedna chwila, nic tu nie zostaje po nas
|
|
 |
|
nie chcę słuchać twych obietnic, czas na spokój, miałaś zbawić mnie nie zabić, zamieniony w szafran krokus
|
|
 |
|
i need ya but you make me cry
|
|
 |
|
zabrałaś mi wszystko, prawie wszystko, wmawiając że świat bez ciebie pewnie byłby daltonistą, nie połączyły nas słowa, przypadkowa okoliczność, trzymając Ciebie w ramionach biegłem w obcą rzeczywistość :)))))
|
|
|
|