 |
|
'' nigdy nie poświęcaj dla kogoś wszystkiego. ludzie odchodzą. oni zawsze to robią ''
|
|
 |
|
nie chcę więcej wkurwień nawet przez sekunde
|
|
 |
|
wierz mi , płaczę, najwyższy czas dorosnąć
|
|
 |
|
bardziej przykre niż przykre, i myśl ,że nie zrobiłam zupełnie nic
|
|
 |
|
Czasem żałuję, że kogoś poznałem patrząc na to, co teraz odpierdala
|
|
 |
|
stwierdzam sprzątanie bo słońce
|
|
 |
|
kończe z piciem , co niedziele...
|
|
 |
|
i melanż za melanżem mówie że w przyszłą sobotę to już się ogarnę , ta
|
|
 |
|
siadaj i płacz, bo ten uśmiech był szczęściem
|
|
 |
|
za każdym kolejnym razem, prymitywnie sobie powtarzamy jakimi skurwysynami jest płeć brzydsza. jak bardzo ranią, zawodzą, krzywdzą i odchodzą. pojawiają się, żeby nabrudzić. spierdalają, a my sprzątamy. ale mimo tego i tak się decydujemy na kolejnego z nich. mając świadomość ile będziemy zamiatać wspomnienia pod dywam i jak długo spierać wino z pościeli. wiemy, że czeka nas sprzątanie jak po dużym ruchu w burdelu, ale i tak się na to decydujemy dla pierdolonego czucia się potrzebną.
|
|
 |
|
nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.
|
|
 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
|
|